10 rzeczy, których nigdy nie mów biegaczowi z kontuzją

W pewnym momencie swojego biegowego życia większość biegaczy ma do czynienia z kontuzją. Ból fizyczny to jedno, a psychiczny dołek, który towarzyszy kontuzji to drugie. Czasem ciężko pozbyć sie uczucia frustracji, które towarzyszy biegaczowi, który nie może biegać choć serce aż rwie się do biegu.

Jeśli jesteś w trakcie kontuzji z pewnością otrzymasz różne porady od znajomych i rodziny. Większość tych porad jest dawana w dobrej wierze, jednak dla podłamanego swoim stanem zdrowia biegacza ich dźwięk może być czasem porównany do przejechania paznokciami po tablicy kredowej.

Zobacz 10 rzeczy, których lepiej nie wypowiadaj do biegacza z kontuzją.

1. „Powinieneś zacząć chodzić na jogę!”
Tak, joga to na pewno świetne ćwiczenia i jest to idealne uzupełnienie treningu biegowego. Ale takie ćwiczenia nie przyniosą mi takiego przypływu endorfin jak moja ukochana poranna przebieżka. Biegacze jednak najbardziej kochają biegać.

2. „Nie masz co się martwić. Mógłbyś teraz zacząć pływać czy jeździć na rowerze”
Masz rację. Mogę wykonywać obie z tych czynności, zastąpić na czas kontuzji bieganie innymi aktywnościami. I będę tak robić, żeby nie przytyć za bardzo i żeby przerwa w bieganiu nie popsuła mi całkiem wydolności. Tylko, że nie za bardzo mam ochotę na inne sporty, chcę po prostu zacząć już biegać!

3. „Ale wczoraj sobie pobiegałem. To był mój najdłuższy trening. Czułem się znakomicie, mógłbym tak biec bez końca!”
Jestem bardzo szczęśliwy, że tak wspaniale poszedł Ci dzisiejszy trening, ale biorąc pod uwagę że ja w tym momencie nie mogę biegać, zrozum ale z zazdrości nie przechodzi mi przez gardło zwyczajne „O, jak miło!” Wybacz, ale najchętniej bym Cię teraz udusił.

4. „Pewnie trochę przytyłeś?”
No tak trochę przytyłem. To normalne, że bez biegania trochę mi przybyło kilogramów. Myślisz, że nie patrzę w lustro lub nie wchodzę na wagę?

1
2
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułOdnaleziono ciało słynnej białoruskiej biegaczki
Następny artykułJak biegać gdy wieje silny wiatr?
Aleksandra Peisert
Bieganie trenuje od 12 roku życia. Za czasów juniorskich biegaczka średnio i długodystansowa (startująca pod panieńskim nazwiskiem Nowak), kilkukrotna medalistka Mistrzostw Polski, oraz uczestniczka ME i MŚ juniorów. Obecnie trenuje pod półmaratony i maratony. Zwyciężała w niezliczonej ilości biegów, uparta I zacięta - w bieganiu najbardziej lubi rywalizację. Jej aktualne rekordy życiowe to: maraton - 3:07:03, półmaraton - 1:21:50, 10km - 36:41.