10 tekstów, które najbardziej wkurzają biegacza

fot. en.wikipedia.org

Zewsząd otaczają nas Ci, którzy nie biegają – bo nie lubią, bo nie chcą, bo nie potrafią, bo są za grubi albo za leniwi. Ci, którzy wolą uprawiać inne sporty i Ci, którzy wolą sport tylko w telewizji. Jest ich całe mnóstwo i trzeba uszanować to, że bieganie to nie jest ich bajka. Niestety mimo wielkiej popularności biegania – społeczeństwo wciąż jest pełne osób, które kompletnie nie rozumie na czym polega uprawianie tego sportu, jaka jest jego specyfika, idea i jakimi prawami się rządzi. To z kolei niejednokrotnie powoduje serie trywialnych i naiwnych wręcz pytań czy stwierdzeń, które doprowadzają biegaczy do szewskiej pasji. Oto moje top 10, których doświadczyłem na własnej skórze… i to nie raz!

 

To Ty nadal biegasz???

Tak – wyobraź sobie, że mimo podeszłego wieku czyli 30 lat na karku wciąż biegam. I wyobraź sobie, że będę również w wieku 40, 50 a może i nawet 70 lat. Przygoda z tym sportem nie kończy się bowiem tak wcześnie jak większość innych dyscyplin – to co jest w nim najpiękniejsze to, to że możesz go uprawiać praktycznie przez całe życie. Twoje ograniczenia siedzą głównie w Twojej głowie – można biegać nawet będąc 80 letnim dziadkiem, ale trzeba całe życie robić to z głową i w odpowiednim momencie wrzucić na luz – zmniejszając obciążenia treningowe, tempa i objętość. Gdy więc oczami przyszłości widzę siebie jako takiego 80 letniego dziadka to wyobrażam sobie, że jednak nie stoję w kolejce do lekarza, ale przemierzam powolnym truchtem parkowe alejki.

 

Ja biegam pomimo sędziwego wieku 30 lat, ale oni??? Wstydziliby się latać w takim wieku po ulicach zamiast stać w kolejce do lekarza!!!
Ja biegam pomimo 30 lat na karku, ale oni??? Wstydziliby się latać w takim wieku po ulicach zamiast stać w kolejce do lekarza!!!