3 PKO Półmaraton Solidarności – upał, wspaniała atmosfera i błędy organizacyjne

W dniu 6 czerwca mieliśmy okazję uczestniczyć w 3 PKO Półmaratonie Solidarności.  3 edycja biegu powitała nas iście gorącą atmosferą, zwłaszcza z powodu upalnej pogody. Od wczesnych godzin porannych dało się czuć niesamowity skwar w powietrzu. Start przewidziany na godzinę 10, mimo że jeszcze przed najgorętszymi godzinami był bardzo upalny. 

 

Trasa biegu i punkty odżywcze

- REKLAMA -

Półmaraton Solidarności nie dał nam bardzo widokowej trasy, nie zobaczyliśmy wielu pięknych zabytków lubelskiej starówski, ale nie taka była jego idea. Trasa biegu była związana z historycznymi wydarzeniami lipca 1980 roku, kiedy to rozpoczęły się strajki na tych ziemiach. Przedstawiciele lokalnej Solidarności mocno podkreślali wartość strajków w lipcu 80′ dla historii Polski. Start biegu rozpoczynał się na bardzo nowoczestnym lotnisku „Lublin” w Świdniku – pokazując do jakiego poziomu rozwinęło się miasto, a trasa biegu prowadziła przez miejsca, dzięki ktorym możemy widzieć Lublin i Świdnik w obecnym stanie. Bieg prowadzony był w pobliżu hal fabrycznych w których rozgrywały się historyczne wydarzenia strajków Świdnickiego Lipca 1980 roku i stanu wojennego 1981r.

trasa 3 PKO półmaraton solidarności

 

Trasa jak to określił Organizator „daje satysfakcję z pokonania długich podbiegów, ale także przemierzania okresowych spadków terenu”. I taka rzeczywiście jest – zwłaszcza w drugiej części dystansu, na Drodze Męczenników Majdanka, można odczuwać już w nogach długie podbiegi.

Punkty odżywcze rozmieszczone dość często choć w tym okropnym upale jaki panował w tegorocznej edycji – myślało się o nich zdecydowanie cześciej. Plus dla mieszkańców, którzy wystawiali węże ogrodowe i robili własne kurtyny wodne. Trochę trudności sprawiało korzystanie na punktach odżywczych z wody z 0,5l butelek. W pierwszej chwili byłam nawet lekko zaskoczona, że nie ma kubeczków z wodą, jednak przy takim upale zawartość butelki 0,5l była często nieocenioną pomocą nie tylko jako napój nawadniający ale także jako schłodzenie głowy i karku – dlatego ostatecznie uważam to za udany pomysł. Jeśli butelki byłyby już odkręcone i gotowe do użycia, bez konieczności samodzielnego odkręcania to byłoby już 100% zadowolenie.

Czy jest to trasa na dobry wynik lub życiówkę? Raczej nie, gdyż doświadczenie pokazuje, że termin odbywania sie tego półmaratonu to często okres dużych upałów, które na tak długim biegu raczej przeszkadzają w biciu rekordów biegowych. No może poza elitą biegu, gdyż zwyciężczyni w kategorii kobiet (Ukrainka) oraz zwycięzca w kategorii mężczyzn (Kenijczyk) oboje pobili zeszłoroczne rekordy trasy. Dla ogółu biegaczy nie należy jednak tej trasy traktować jak okazję do walki o rekord życiowy. Warto jednak ten bieg potraktować jak możliwość potrenowania swojej psychiki i zdolności organizmu do walki z temperaturą. Długie podbiegi w drugiej części dystansu są okazją do nauki radzenia sobie z wysiłkiem na zmęczeniu.

Dla osób spoza lubelszczyzny ten bieg daje możliwości nie tylko na poznanie Lublina i Świdnika poprzez trasę biegu, ale także do pozwiedzania pięknej architektury Starego Miasta w Lublinie (niestety już poza trasą biegu więc trzeba przeznaczyć dodatkowy czas na zwiedzanie).

 

Biegacze na podstawie numeru startowego zostali przewiezieni za darmo na start przez pociągi koleji regionalnych.
Biegacze na podstawie numeru startowego zostali przewiezieni za darmo na start przez pociąg kolei regionalnych.