Właśnie tak wielu z nas wyobraża sobie niekończącą się prostą na ul. Grunwaldzkiej;)
Właśnie tak wielu z nas wyobraża sobie niekończącą się prostą na ul. Grunwaldzkiej;) Jednak strach ma wielkie oczy – nie będzie tak źle:)

 

4. Pacemakerzy

Jeśli już jesteśmy w tym temacie – no cóż, to niezwykle trudna i odpowiedzialna funkcja, ale patrząc na tegoroczną listę zajęcy mam pewne wątpliwości. Niektórzy z nich mają bardzo krótki staż biegowy i mogą niezbyt równo trzymać tempo. To oczywiście tylko moje przypuszczenia, ale wolę Was ostrzec aby nie ufać bezgranicznie naszym balonowym mentorom. Wielokrotnie zdarzało się już w historii poznańskich maratonów i połówek, że zające po prostu nie zdali egzaminu i prowadzili bardzo nierówno. Uważajcie.

 

5. Deszcz

Niestety prognozy pogody nie są zbyt optymistyczne. Ma padać deszcz i mimo, że temperatura ma oscylować koło 10-12 stopni Celcjusza to jednak podczas startu (o 9 rano) może być jeszcze odczuwalny chłód. Moja rada jest taka aby mimo wszystko nie ubierać się w rozwlekłe przeciwdeszczowe peleryny, bo nie dość, że będą one spowalniać to jeszcze mogą spowodować szybkie przegrzanie organizmu. Krótkie spodenki i krótka koszulka to najlepszy wybór – długie warstwy będą tworzyć niepotrzebne mokre powierzchnie, które wychłodzą jeszcze bardziej. Aha – jeśli planujesz bardzo wolny bieg (np. 2,5h-3h) to lepiej załóż coś cieplejszego, bo Twoje straty energetyczne będą bardziej odczuwalne niż w przypadku zawodników szybszych.

 

To chyba najważniejsze wskazówki jakich chciałem Wam udzielić przed niedzielą. Życzę Wam wszystkim jak najlepszych wyników i mimo, że łatwo nie będzie – cieszmy się zwłaszcza z dwóch rzeczy: 1 – trasa nie prowadzi przez grząską matę na stadionie Inei, 2 – na mecie czeka na nas zimne piwko. I tym optymistycznym akcentem żegnam Was i do zobaczenia na starcie!

Komentarze Facebook