Jak się regenerować po bieganiu?

fot. flickr.com

Gorący okres startowy, co rusz odbywają się sprawdziany formy i walki o życiówki dla większości biegaczy. Nawet jeśli wszystko idzie zgodnie z planem dobrze mieć świadomość, że samo bieganie to tylko połowa sukcesu. Druga połowa to sposób w jaki prowadzisz swoje poza sportowe życie i jak się regenerujesz między treningami. To niezwykle ważne dlatego dzisiaj kilka słów na ten temat.

Przede wszystkim należałoby zwrócić uwagę na samo pojęcie regeneracji, które jest często przez biegaczy utożsamiane tylko z samym odpoczynkiem. Oczywiście organizm ludzki jest tak fantastyczną i doskonałą ,,maszyną”, że prędzej czy później zregeneruje się sam, nawet po największym wysiłku. My jednak jesteśmy sportowcami, bywa, że trenujemy dzień po dniu, a wtedy organizm może już nie nadążać z przygotowaniem nas do kolejnych treningów. Wówczas trzeba mu trochę pomóc i poprzez szereg sztuczek ową regenerację przyspieszyć. Pytanie tylko jak się regenerować po bieganiu najlepiej?

 

Więcej kilometrów – więcej regeneracji

Jerzy Skarżyński w swojej książce ,,Maraton i ultramartony” umacnia rolę regeneracji w zależności od poziomu zawodnika i związanych z jego treningiem obciążeń. Wskazuje też na ilość gimnastyki, jaka powinna być stosowana u poszczególnych typów biegaczy. Nie sposób się z takim założeniem nie zgodzić, biorąc pod uwagę, że trening biegacza przygotowującego się np. do złamania 4h w maratonie różni się diametralnie od sposobu w jaki trenuje zawodnik szykujący się na czas 2:45. Jest to nie tylko różnica w prędkościach poszczególnych jednostek, ale też większej liczbie dni treningowych. Logika pokazuje więc, że regeneracja powinna być dla nas tym istotniejsza im szybciej przebieramy nogami na treningach i zawodach.

Nie jest to jednak jednoznaczne z przyzwoleniem na marginalne traktowanie regeneracji u wolniejszych, tudzież początkujących biegaczy. Oni również jej potrzebują tylko w mniejszym stopniu.

Niestety wskazanie jakiego rodzaju regeneracji potrzebują zawodnicy z poszczególnych grup wynikowych byłoby dużym nonsensem, ponieważ istnieją również indywidualne różnice w szybkości regeneracji organizmu. Niektórzy, nawet wolni biegacze, są w stanie biegać niemal codziennie i nie sprawia im to problemów – ba, nawet kontuzji nie łapią z tego powodu. Dla innych optymalnym rozwiązaniem są 3-4 treningi w tygodniu i paradoksalnie, to oni właśnie mogą bardziej potrzebować odpowiednich metod regeneracyjnych. Uniwersalna recepta zatem nie istnieje, ale mnogość sposobów by organizm odżył – już tak.

Amatorzy biegania żyją często w błędnym przekonaniu, że pomiędzy treningami najlepiej jest nic nie robić, bo wtedy organizm odpoczywa. Tym czasem jest zupełnie inaczej. Czas, który mamy między jednym, a drugim bieganiem powinien być zdecydowanie mniej intensywny i bardziej spokojny od samego treningu, niemniej jednak, wskazane są wtedy pewne formy aktywności czy też stymulacji układu krwionośnego, aby także w tym ,,statycznym” czasie rozprowadzać tlen i składniki odżywcze po organizmie. By to zrozumieć wystarczy porównać odczucia w dwóch przypadkach będących mikrosymulacją tego zjawiska. Przebiegnij kilka kilometrów, po czym wróć do domu, odczekaj godzinę leżąc bezczynnie, po czym wyjdź i pokonaj znowu kilka kilometrów. Innym razem znowu pobiegaj kilka kilometrów, a po nich przejdź do marszu, przejedź się na rowerze i znowu pobiegaj. Gwarantuję Ci, że Twoje samopoczucie będzie lepsze gdy przerwę między biegami spędzisz aktywnie. Organizm się nie rozleniwi i będzie w ciągłej gotowości do pracy. Ten przykład, choć dość przekonujący nie oznacza jednak, że gdy biegasz w poniedziałek, a kolejny trening masz w środę – wówczas cały wtorek musisz non stop jeździć na rowerze i maszerować. Chciałem tutaj tylko zasygnalizować, by nie rezygnować z aktywności także w godzinach bez treningów. Podstawowy i nieeksploatujący ruch nie tylko nie zaszkodzi, ale może również okazać się bezcenny w naszym ogólnym samopoczuciu oraz w odniesieniu do jakości wszystkich treningów w cyklu.

Sama aktywność pomiędzy treningami może okazać się jednak niewystarczająca. Wtedy z pomocą przychodzi nam wiedza z zakresu nowoczesnej medycyny sportowej, która jest już obecnie tak rozbudowana, że warto ją wykorzystać. Oto najważniejsze przyspieszacze regeneracji z jakich każdy z nas może skorzystać:

Sposobów regeneracji jest wiele / fot. sbrsport.wordpress.com
Sposobów regeneracji jest wiele. Ważne byś nie sprowadzał go tylko do leżenia do góry brzuchem:) / fot. sbrsport.wordpress.com

 

1
2
3
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCOMPRESSPORT – kompresja vs nauka [Test Biegologia.pl]
Następny artykułMutai wygrywa, Mo Farah – drugi w półmaratonie NYC 1/2!
Tomasz Peisert

Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km – 35:19.

5 KOMENTARZE

  1. […] W zwykły dzień treningowy, mamy korzystne warunki do tego aby odpowiednio się odżywić, korzystając z optymalnej pory posiłku potreningowego, zwracając uwagę na własne upodobania ale też na aspekt zdrowotny. Racjonalnie przygotowany posiłek po biegu pozwoli wrócić naszemu organizmowi do stanu sprzed wysiłku. Jedzenie po zawodach jest to zatem jedno z ważniejszych stadiów regeneracji. […]

Comments are closed.