Antyporadnik biegacza

biegacze

Chcesz zacząć biegać? Nie wiesz jak się za to zabrać? Idealnie! Mamy dla Ciebie unikalny antyprzewodnik, który krok po kroku wprowadzi Cię w świat biegania. Czytaj uważnie i zwracaj uwagę na szczegóły. Tylko wtedy staniesz się prawdziwym mistrzem! Powodzenia.

Jak zacząć biegać?

Nic prostszego – zakładasz jakiekolwiek buty i wychodzisz z domu. Hola, hola – nie tak prędko. Najpierw posiłek. Zjedz coś co da Tobie odpowiednią ilość energii – idealny będzie talerz zupy mlecznej, żurek lub makrela wędzona z majonezem. Po takim zastrzyku energii możesz ruszać w trasę. Pewnie czasem słyszałeś, że zanim zacznie się treningi biegowe warto zrobić badania. Nie zwracaj uwagi na takie herezje, co Ty schorowany emeryt jesteś?

Jeśli więc porządnie się już najadłeś, ubierz się ciepło, bez względu na porę roku i od razu ruszaj, póki masz pełny żołądek. Aha – koniecznie zabierz ze sobą 1,5l butelkę izotonika lub lepiej coli z Biedronki. Zabezpieczy Cię to w przypadku nagłego ataku pragnienia, gdy będziesz w trasie, a do domu zostanie Ci jeszcze kilometr! Gdy tylko wyjdziesz z domu zacznij gnać ile tylko sił w nogach. Najważniejsze jest pierwsze kilkaset metrów – wtedy właśnie ukazane są Twoje możliwości. Pędź przed siebie i nie przejmuj się jeśli nagle zabraknie Ci tchu, najwyżej przejdziesz do marszu, ale już po chwili takiego odpoczynku, znowu będziesz mógł poderwać się do sprintu. Cały czas pilnuj swojej 1,5l butelki i co 200m popijaj. Jeśli będziesz przegrzany, nie przejmuj się. Ciepła polarowa bluza oraz dwie kurtki chronią Cię od przewiania. Co z tego, że jest 10 stopni w plusie? Biegaczowi ma być zawsze cieplutko!

Biegnij z słuchawkami na uszach i słuchaj muzyki – nie chcesz chyba wsłuchiwać się w dźwięki rozdartego ptactwa i głupich, szumiących drzew? MP3 uchroni Cię od tej przykrej kakofonii.

Co jakiś czas patrz na zegarek. Nawet jeśli jest to stary zegarek tarczowy po dziadku, który nie działa. Patrząc na niego wyglądasz bardziej profesjonalnie – rób przy tym miny, które sugerują odbiorcy, że mógłbyś pobiec lepiej.

Czasami możesz na trasie spotkać kogoś kto również biegnie i mijając Cię podnosi rękę. Uważaj wtedy, bo najprawdopodobniej ma jakieś złe zamiary wobec Ciebie. Najlepiej nie odpowiadaj na takie zaczepki, ale jeśli sytuacja się powtórzy – zgłoś to na policję!

Jeśli na trasie zobaczysz kogoś znajomego kto idzie lub biegnie, wyprzedź go z bardzo dużą prędkością i biegnij tak szybko i tak długo jak tyko będziesz w zasięgu jego wzroku. Gdy tylko będziesz mieć pewność, że już Cię nie widzi – skręć gdzieś w bok i odpocznij. W skrajnym przypadku będziesz musiał nawet zwymiotować z wysiłku, ale nie martw się – przynajmniej znajomy widział jaką jesteś błyskawicą.

 

1
2
3
4
5
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWings for Life 2015
Następny artykułNewline Visio Winter Tights – ocieplane leginsy na zimę
Tomasz Peisert
Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km - 35:19.