Biegacz na zakręcie w lewo – sytuacja ekstremalnie niebezpieczna!

Biegacz na zakręcie w lewo – sytuacja ekstremalnie niebezpieczna!

Drodzy biegacze i biegaczki! Jest nas coraz więcej, biegamy już praktycznie wszędzie – w miastach, miasteczkach, a nawet na wioskach. Wraz ze wzrostem liczby biegających osób rośnie również ryzyko wystąpienia różnych nieszczęśliwych zdarzeń. O kwestii bezpieczeństwa wśród biegaczy pisaliśmy już kilka razy, ale tym razem chcielibyśmy zwrócić uwagę na pewną często występującą i bardzo niebezpieczną sytuację jaka może miec miejsce podczas treningu.

Sytuacja, którą chcemy opisać może się wydarzyć w przypadku gdy biegacz zmuszony jest biec drogą, po której poruszają się samochody. W myśl przepisów ruchu drogowego pieszy poruszający się po takiej drodze powinien znajdować się po lewej stronie. Jest to oczywiście bardzo logiczne i niewątpliwie poprawia bezpieczeństwo. Dotyczy to pieszych, zatem jak nietrudno się domyśleć – także i biegaczy.

Sytuacja komplikuje się w momencie gdy biegacz biegnący lewą stroną drogi, nagle ma do pokonania ostry zakręt w lewo. Teoretycznie powinien nadal poruszać się lewą stroną, ale… jest to sytuacja bardzo ryzykowna i niebezpieczna. Pojazdy nadjeżdżające z naprzeciwka często jadą bardzo zbliżone do krawędzi jedni – kierowcy pilnują aby nie wyrzucało ich zbyt mocno do środka zakrętu dlatego podczas pokonywania łuku (w tym przypadku w prawo) trzymają się mocno prawej krawędzi.

Spotkanie nadbiegającego z naprzeciwka biegacza może w tej sytuacji skończyć się tragedią. Sam niejednokrotnie byłem świadkiem takich zdarzeń (zwłaszcza w górach) kiedy samochód dosłownie w ostatnim momencie omijał biegacza. To niezwykle trudny i stresujący moment zarówno dla kierowcy jak i osoby trenującej. Aby tego uniknąć, wystarczy w tej jedynej sytuacji około 200m przed łukiem w lewo, przebiec na prawą stronę drogi i cały zakręt pokonać tą właśnie stroną. Zwiększy to nasze pole widzenia oraz zmniejszy ryzyko wystąpienia kolizji – samochody pokonujące łuki w lewo prawie zawsze schodzą nieco do środka drogi – mamy więc bezpieczną przestrzeń do biegu.

 

Bieganie po drodze publiczna naraża nas na sporo niebezpieczeństw. Pamiętaj
Bieganie po drodze publicznej naraża nas na sporo niebezpieczeństw. Pamiętaj, że Twoje zmęczenie + dekoncentracja kierowców może spowodować tragiczny w skutkach wypadek,

Osobiście robię tak od wielu lat i robi tak również wiele osób trenujących w górach, zwłaszcza na drogach, gdzie brak jest wydzielonych poboczy. Oczywiście przecinanie drogi przed zakrętem jest również w jakimś stopniu niebezpieczne, ale na pewno o wiele mniej niż pokonanie całego łuku po krawędzi, na której może w nas z impetem uderzyć jadący z naprzeciwka samochód.

Polecam wziąć sobie powyższą radę do serca i biegać tak aby nie powodować zagrożenia. Wszystkim biegaczom i biegaczkom oraz sobie życzę abyśmy zawsze wracali z każdego treningu w jednym kawałku. Zwłaszcza, że nas biegaczy – jest coraz więcej, a ruch na drogach coraz większy. Pamiętajmy o tym.