Biegaj dla swojego mózgu

Zwykle przygoda z bieganiem zaczyna się tak: “muszę schudnąć!” lub “lekarz kazał mi się więcej ruszać”, ewentualnie: “muszę coś zrobić ze swoim życiem”. Oczekujemy głównie zmian na naszym ciele, ale kto konsekwentnie przetrwa pierwsze tygodnie treningów i “złapie bakcyla” wie, że ta początkowa motywacja do biegania bardzo szybko się zmienia. Nie biegamy już by spalić trochę nadprogramowych kalorii, biegamy dla samopoczucia. Dla tzw. “euforii biegacza”, znanej wszystkim długodystansowcom.

Nie tylko endorfiny

“To przez te endorfiny” – powiedzą zaraz amatorzy biegania. I będą mieli rację. Edorfiny to neuroprzekaźniki wytwarzane przez nasz ośrodkowy układ nerwowy. Są naturalnym środkiem znieczulającym, którego nazwa znaczy tyle co “morfina pochodzenia wewnętrznego”. I podobnie jak morfina, po intensywnym wysiłku (przy którym, niestety, rykoszetem następuje też uszkodzenie tkanek – stąd ból) wywołuje uczucia euforii i relaksacji. Jednak nowe badania wskazują, że to nie jedyny korzystny efekt ćwiczeń aerobowych na nasz układ nerwowy. Ostatnie okrycia potwierdzają, że bieganie i inne ćwiczenia kardio mogą mieć znacznie bardziej trwały i istotny wpływ na naszą pamięć, zdolności uczenia się, koncentrację, a nawet zapobiegać demencji.

- REKLAMA -

Wyhoduj sobie nowe neurony

Jeszcze kilka lat temu wierzono, że po urodzeniu komórek nerwowych w mógzu tylko ubywa. Dziś wiemy, że neurogeneza, czyli powstawanie nowych neuronów, następuje na każdym etapie życia, ale jest ograniczona tylko do kilku obszarów układu nerwowego. Jednym jest opuszka węchowa, drugim – hipokamp.

Lepsza pamięć, orientacja i nastrój

Hipokamp to bardzo istotna część naszego układu limbicznego. Zawdzięczający swoją nazwę konikowi morskiemu element kresomózgowia odpowiada za pamięć, formowanie nowych wspomnień, orientację w terenie oraz wpływa na nasze emocje. Słynne już badania na Londyńskich taksówkarzach (jeszcze z czasów, kiedy taksówkarze jeździli bez GPS-u i aplikacji!) wykazały, że mają oni wyjątkowo silnie rozbudowany hipokamp. Jednak gdy tylko przechodzili na emeryturę, ich hipokampy…kurczyły się. Razem z nimi kurczyła się też zdolność do orientacji w terenie i odnajdywania się w miejskiej dżungli. Hipokamp jest tą częścią w mózgu, w której odkryto LTP – z angielskiego – Long Term Potenatiation, czyli długotrwałe wzmocnienie synaptyczne. Proces ten jest odpowiedzialny za przenoszenie informacji do pamięci długotrwałej, czyli za to, co zwykle nazywamy “uczeniem się”.

Hipokamp bierze w tym procesie aktywną rolę. Z wiekiem obeserwuje się u ludzi zmniejszanie się ilości komórek nerwowych hipokampu, co odpowiada za pogarszającą się z wiekiem pamięć (demencję) i zdolności poznawcze. Co więcej, kurczenie się hipokampu jest też jednym z symptomów choroby Alzheimera.
W ostatnich latach naukowcy dokonali jednak ciekawego odkrycia – u osób aktywnych fizycznie, które regularnie wykonywały ćwiczenia typu kardio, zmiany związane z wiekiem zachodziły znacznie wolniej – a co więcej, można je było wręcz odwrócić. Już lekkie ćwiczenia kardio zwiększały ilość komórek w hipokampie o 2%, co znacznie polepszało pamięć i orientację przestrzenną.