biegaj głową

Jak Ty wytrzymujesz biec kilka godzin? O czym wtedy myślisz? Nie nudzi Ci się? Te pytania padają często z ust, głównie osób niebiegających. I trudno się dziwić. Bieganie długich dystansów, a zwłaszcza maratonów to niebywałe wyzwanie dla psychiki. Znacznie większe niż dla ciała. Wtedy zaczynamy biec nie tylko nogami, ale i głową. I to od niej w dużym stopniu zależy uzyskany przez Ciebie wynik na mecie. A zatem, o czym myśleć, a o czym nie myśleć w trakcie długiego dystansu? Jak podchodzić do samego siebie i dlaczego nie powinno się traktować maratonu jako ponad 42km biegu? Ruszaj w drogę i pamiętaj – biegaj głową!

1Wiara w siebie już na starcie

Bez niej ani rusz. Jeśli stajesz na starcie biegu i powtarzasz sobie w myśli – na pewno mi się nie uda, jestem słaby, wszyscy są lepsi ode mnie – już przegrałeś. Takie nastawienie to pierwszy krok do porażki. A przecież przed Tobą nawet kilkadziesiąt tysięcy takich kroków! Jeśli dobrze się przygotowywałeś, to nie masz się czego obawiać. To jest w końcu coś, co robisz prawie codziennie – nic nowego. Inna sprawa gdybyś przez rok trenował tylko wioślarstwo i nagle ktoś dałby Ci rakietę do tenisa i kazał rozegrać mecz z Janowiczem. To by dopiero było ultra trudne wyzwanie, które niemal na 100% skazałoby Cię na porażkę. Ale bieg? Robisz to nie od dzisiaj, więc na pewno sobie poradzisz. I tak masz właśnie myśleć stojąc już na starcie. Szybsi ani wolniejsi nie powinni Cię w tym momencie interesować. Do momentu strzału startera musisz przyjąć postawę egoisty, który myśli tylko o sobie. Jeżeli zaczniesz zbyt przejmować się poziomem sportowym innych – polegniesz.