bieganie dzieci

Kiedy biega rodzic, wraz z nim biega jego ambicja – często wygórowana. A gdy wygórowana ambicja przekłada się na dziecko wtedy zaczynają się liczne niezdrowe sytuacje. O tym, że dzieci nie powinny startować na długich dystansach pisaliśmy już wielokrotnie. Praktycznie do 14-15 roku życia bieganie powinno być traktowane tylko jako zabawa – bez dużych obciążeń, stresujących startów i eksploatujących treningów. No właśnie powinno, a jak jest w rzeczywistości? Otrzymaliśmy niepokojące sygnały.

Organizatorzy są pełni niepokoju

Oczywiście nie ma problemu jeśli młody człowiek od czasu do czasu pobiegnie Parkrun czy nawet jakąś dyszkę. Nie dajmy się zwariować – jeśli kilkunastoletnie dziecko jest wysportowane, to takie dystanse raz na jakiś czas nie zrobią mu krzywdy i jeśli tylko regulamin pozwala – niech śmiało startuje. W ostatnim czasie doszły jednak do nas niepokojące informacje. Otóż zdarzają się już rodzice, którzy kierują do organizatorów maratonów zapytania czy ich dzieci nie mogłyby wyjątkowo wziąć udział na takim dystansie. Pytania dotyczą 14-16 letnich osób co jest skrajnie nieodpowiedzialne.

Maraton to nie zabawa

„Mój syn biega już od dawna i na pewno da radę”. „Moja córka biegła już ze mną 25km więc z maratonem na pewno sobie poradzi”. Takie oraz inne zdania czytają organizatorzy i łapią się ze głowy, bo przecież tyle mówi się o tym, że pierwszy maraton najlepiej pobiec nie wcześniej niż po 20 roku życia. Ambitni rodzice chcą hodować maratońskich mistrzów już od najmłodszych lat nie zważając na zasady i na fakt, że organizmy ich pociech są wciąż w fazie rozwoju. Taki dystans nie tylko odbiera im szansę na szlifowanie szybkości, ale też obarczony jest dużym prawdopodobieństwem wystąpienia kontuzji. 42km nie biega się na podwórku z kolegami i nawet jeśli młody człowiek byłby w stanie to pokonać w limicie, rodzi się pytanie – po co?

Stopniowość – klucz do sukcesu i zdrowego rozwoju

Biegający rodzice powinni włączyć myślenie i przede wszystkim troskę o zdrowie swoich dzieci. Informacja o tym, że są już wśród nich osoby, które chcą aby kilkunastoletnie dzieciaki biegały z nimi maratony mocno nas zaskoczyła, ale też wprowadziła pewien niepokój. Tak jak w każdej sferze życia – kluczem do sukcesu jest stopniowość. Można wspinać się na coraz wyższy poziom, przekraczać kolejne bariery i wyznaczać sobie coraz bardziej ambitne cele. Trzeba jednak pamiętać, że w biegowej ścieżce rozwoju bardzo łatwo o falstart – falstart, którego głównym winowajcą są przerośnięci ambicją rodzice.

 

Komentarze Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here