Bieganie – czy to na pewno tani sport dla każdego?

A young girl running for exercise.

Bieganie to tani sport dla wszystkich. Czy aby na pewno? Teoretycznie tak – zakładasz cokolwiek, byle jakie buty i wychodzisz biegać – koszt – 0zł. W taki sposób kosztów rzeczywiście nie ma, zwłaszcza jeśli nie startujesz w zawodach i nie potrzebujesz żadnego sprzętu. Myśląc w ten sposób każdy sport można uprawiać prawie za darmo, ale jak wiadomo tak nie jest. Gdy zabieramy się do biegania myśląc o nim w kontekście pasji – zaczynamy inwestować. Potrzebujemy sprzętu, który pozwoli nam trenować wydajnie, nowocześnie i zdrowo. Poza tym nie oszukujmy się – większość amatorów biegania prędzej czy później decyduje się na start w zawodach, co również wiąże się z jakimiś kosztami. Czyli jak to w końcu jest? Czy bieganie w obecnych czasach jest drogie?

 

Jak zawsze na tego typu pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi dlatego spróbujmy przeanalizować te koszty w oparciu o biegacza, który zaczyna biegać 1 stycznia i chce mieć ubrania biegowe, takie jak wszyscy, nie najgorsze buty biegowe, pulsometr, itp. Spójrzmy jak wyglądają jego pierwsze koszty:

  • lycra – 100zł
  • ocieplana bluza biegowa – 150zł
  • kurtka biegowa – 200zł
  • komplet bielizny termoaktywnej – 150zł
  • buty do biegania – 300zł
  • czapka biegowa – 50zł
  • koszulka termoaktywna z krótkim rękawkiem – 50zł
  • krótkie spodenki do biegania – 50zł
  • komplet skarpetek biegowych – 50zł
  • podstawowy pulsometr – 200zł

To mniej więcej koszty jakie poniesie Kowalski, który zaczyna biegać i chce mieć wszystkie rzeczy, które będą mu potrzebne do trenowania jak jego znajomi.

Ceny, które tutaj podałem dotyczą produktów średniej klasy, które posłużą mu nie tylko na jeden sezon. Po podsumowaniu wychodzi nam 1300zł i pierwszy wniosek nasuwa się sam – jeśli zaczynający biegać Kowalski jest niezbyt zamożnym studentem lub zarabia najniższą krajową, to chcąc zaopatrzyć się w cały sprzęt od razu – może finansowo nie dać rady. Oczywiście przeważnie jest tak, że ktoś kto zaczyna biegać, na pierwsze zakupy wybiera się po buty, a resztę garderoby i sprzętu – dokupuje sukcesywnie co jakiś czas. Jednak ta przybliżona kwota 1300zł pokazuje, że chcąc zacząć biegać w miarę profesjonalnie – trzeba już liczyć się z niemałymi kosztami.

Jeżeli Kowalski po kilku miesiącach nie zrezygnuje i wkręci się w bieganie – zapewne zapragnie pobiegać w zawodach. I wtedy do listy jego kosztów dojdą opłaty startowe, koszty dojazdów na biegi i ewentualne noclegi. Trudno tutaj mówić o określonych kwotach więc także w tym przypadku dokonajmy pewnego uśrednienia. Nasz Kowalski pobiegnie w 10 biegach w roku. Za każdy zapłaci średnio 50zł opłatę startową. Połowę z biegów będzie miał blisko domu więc kosztów nie ma co liczyć, a na drugą połowę będzie musiał dojechać, tracąc średnio 100zł na paliwo w obie strony. Przyjmijmy do tego, że 3 razy będzie musiał skorzystać z noclegu w hotelu/pensjonacie – w sumie 300zł za 3 noclegi. Mamy więc kolejne koszty:

  • opłaty startowe (suma roczna) – 500zł
  • dojazdy na zawody – 500zł
  • noclegi – 300zł

Mamy więc kolejne 1300zł, które jest pewnie dość okrojonym wyliczeniem biorąc pod uwagę fakt jak Polacy lubią startować w różnych zakątkach Polski oraz fakt, że wiele opłat startowych to koszty rzędu 100zł i  więcej.

 

1
2
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł3 Edycja IDEE Kaffee Challenge – spełnij swoje sportowe marzenie!
Następny artykułMo Farah i Genzebe Dibaba – kolejny raz niepokonani!
Tomasz Peisert
Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km - 35:19.