Biegasz i nie możesz schudnąć? Przyczyna może być prosta!

Aktywność nie kończy się na bieganiu

Jeżeli pod lupę weźmiemy pana X, który biega 4 razy w tygodniu po 12km, a poza treningiem oraz w dni bezbiegowe jego aktywność jest praktycznie zerowa, to z punktu widzenia zapotrzebowania energetycznego – w dni wolne jest on człowiekiem o niskiej aktywności, a co za tym idzie, dostawa kalorii do jego organizmu w te dni  powinna się odbywać w oparciu o wartości kaloryczne dla tej, a nie innej grupy. Tymczasem nasz pan X często uważa, że skoro w ogóle podejmuje się biegania, to automatycznie czyni go człowiekiem bardzo aktywnym. Spożywa posiłki będące odpowiednie dla osób wiodących bardzo aktywny tryb życia. Z socjologicznego punktu widzenia ma rację, bo na tle większości społeczeństwa jest aktywny. Gdy jednak odniesiemy to do dietetyki i brutalnych, ale jednak obiektywnych norm kalorycznych to szybko okaże się, że pan X po prostu je znacznie więcej niż spala, co powoduje, że nie może pozbyć się fałdek tu i tam.

 

Nie musisz biegać po schodach by spalać kalorie. Wystarczy, że w ogóle zaczniesz z nich korzystać! fot.about.sweatguru.com
Nie musisz biegać po schodach by spalać kalorie. Wystarczy, że w ogóle zaczniesz z nich korzystać! fot.about.sweatguru.com

 

Rozwiązaniem tego problemu może być trzeźwe spojrzenie na otaczający nas świat i ocena, z jakich udogodnień technologicznych możesz zrezygnować by po prostu spalać więcej kalorii. Biegacze mają jednak ten problem, że często tylko bieganie uważają za czynność, która spala konkretną ilość kalorii, potrzebną do utrzymania właściwej wagi. Spacery czy wchodzenie po schodach pozostawiają raczej osobom z większa nadwagą. Tymczasem przejście zaledwie 3-4km dodatkowo każdego dnia to średnio około 300 kalorii, kilkukrotne wejście po schodach np. na 5 piętro to kolejne 200 kalorii, itd. Jak to mówią grosz do grosza… a nie będziesz musiał martwić się o swoją wagę.

Te dodatkowe kilkaset kalorii, z którymi uda Ci się rozprawić każdego dnia mogą przyczynić się do redukcji wagi, z którą do tej pory miałeś problem. Ponadto taki sposób postępowania automatycznie uplasuje Cię w grupie osób (rzeczywiście) bardzo aktywnych fizycznie i pozwoli dobierać właściwe zapotrzebowanie kaloryczne.

1 KOMENTARZ

  1. […] Właśnie zaczynasz swoje pierwsze treningi? Świetnie, ale pamiętaj o stopniowym zwiększaniu zarówno dystansu, jak i prędkości przelotowych. Jednym z największych błędów początkujących amatorów jest bicie rekordów odległości i tempa na swoich pierwszych biegach. Najczęściej skutkuje to bólem piszczeli, a winą obarcza się zazwyczaj bieganie po twardym podłożu. Prawda jest jednak taka, że ból ten jest przeważnie wynikiem lekkomyślnego przeszarżowania oraz nierzadko zbyt dużej masy ciała. […]

Comments are closed.