Biegi interwałowe – 6 błędów, które popełniają biegacze!

O biegach interwałowych pisaliśmy już wielokrotnie. To bardzo popularny trening, który świetnie kształtuje szybkość. Zasadniczo dużej filozofii tutaj nie ma – biegniesz odcinek o określonej długości, następnie robisz krótką przerwę – najczęściej w truchcie, po czym cały układ powtarzasz tyle razy ile przewiduje Twój plan. Jest to pozornie bardzo proste, ale obserwując biegaczy widać sporą ilość błędów jakie popełniają w trakcie biegania interwałów. Oto kilka najbardziej popularnych z nich:

 

Fatalna technika

- REKLAMA -

Niektórzy biegacze i biegaczki narzucają sobie zbyt wysokie tempo interwałów. Skutek jest najczęściej taki, że ta prędkość odbywa się kosztem techniki, która jest równie ważna. Wielu trenujących macha rękoma na prawo i lewo, nienaturalnie pochyla się i biegnie jakby walczyło o każdą setną sekundy. Nie w tym rzecz. Dobry interwał powinien zakładać takie tempo, które nie tylko będzie przygotowywało organizm do biegania na wyższych obrotach, ale też ukształtuje nawyk poprawnej techniki biegu – długiego kroku, odpowiedniej rotacji ramion i wyprostowanej sylwetki.

 

Złe warunki treningowe

Aby trening interwałowy był jak najbardziej skuteczny powinien się odbywać przy niezmiennych warunkach (pogoda, nawierzchnia, nachylenie terenu). Idealnym rozwiązaniem jest stadion lub w miarę prosty i płaski odcinek na szosie. Tymczasem wielu biegaczy postępuje tak, że wybiegają np. na 5km pętlę, na której biegają odcinki i wtedy każdy odcinek odbywa się w innych warunkach – jeden jest pod górkę, inny z górki, jeden pod wiatr, inni z wiatrem i skutek jest taki, że każdy odcinek jest pokonany w innym tempie. Trudno wtedy obiektywnie podsumować taki trening, a tym bardziej pilnować techniki.

 

Interwał w wersji mini

Rozumiem, że nie każdy z nas jest zawodowcem i nie każdy musi robić interwały jak Zatopek, który potrafił biegać 40x400m. Niektórzy idą jednak na bardzo duże minimum dziwiąc się potem brakiem efektów. Spotykałem się już z interwałami 3x200m albo 4x100m. Oczywiście lepiej pobiegać choćby tyle niż w ogóle, ale gdy się potem pytałem dlaczego robią tak mało powtórzeń – najczęściej odpowiadali, że na więcej nie mają siły. Wniosek jest prosty – biegali za szybko. Lepiej biegać te odcinki wolniej, ale żeby było ich przynajmniej 7-8. Wtedy efekty będą o niebo lepsze.

 

1
2
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDOZ Maraton Łódź z PZU 2016 – Kolejna edycja za nami.
Następny artykułOdwiedź Halę Expo podczas ORLEN Warsaw Marathon
Tomasz Peisert
Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km - 35:19.