Biegi Niepodległości – jak być prawdziwym biegowym patriotą w 5 krokach

fot.miasto.debica.pl

Już za kilka dni Dzień Niepodległości – dla większości Polaków ważne Święto Narodowe, a dla biegaczy również okazja do świętowania w biegu. Wielu z nas zaliczy w tym dniu swój pierwszy start w zawodach, najczęściej na dystansie 10km, bo taki jest najbardziej popularny 11 listopada. Wielu biegających patriotów popełnia wtedy proste błędy, które biegowe święto narodowe zamieniają w szarżę dzikich Tatarów. Podpowiadam więc co zrobić, a raczej czego nie robić aby w Dniu Niepodległości być kulturalnym biegaczem – patriotą. 

 

Polegnę czy dam radę?

- REKLAMA -

Strach to największy wróg biegacza na każdym dystansie, ale jak to mówią strach ma wielkie oczy. 10km to naprawdę krótki dystans i większości biegaczy zajmuje nie więcej niż godzinę biegu. Nie ma więc co siać zamętu i zastanawiać się czy dam radę czy polegnę – zdrowy człowiek, który chociaż troszkę potrenował bez problemu zmieści się w limicie 1,5h. Wystraszona mina na starcie Biegu Niepodległości – nie przystoi prawdziwemu Polakowi, którego przodkowie z zacięciem walczyli o naszą ojczyznę.

 

Start na husarza 

10km to dystans szybki i wielu biegaczy daje się ponieść, często bardziej niż na maratonie. Gnają do przodu uzyskując super czasy na pierwszym kilometrze, po czym drastycznie zwalniają i kulają się do mety. Nie powielaj ich błędu i załóż sobie od początku równe tempo – chcesz przebiec 10km w 50 minut? Biegnij równo po 5min/km i nie staraj się nadrobić na początku, bo Twoje plany runą w gruzach.

 

Każdy patriota ma swoje miejsce na polu bitwy

O ile na maratonie stracone na początku sekundy można później sukcesywnie nadrobić, o tyle na 10km jest to bardzo trudne, a często wręcz niemożliwe. Nie wpychaj się np. w strefę dla biegaczy biegnących na 40min jeśli sam planujesz biec 55. 4min/km a 5:30/km to już spora różnica w prędkości i w taki sposób naprawdę możesz pokrzyżować czyjeś plany i odebrać mu szanse na dobry wynik. Znaj swoje miejsce na starcie biegu i pamiętaj, że każdy chce pobiec jak najlepiej.

 

10km – walka z głodem i pragnieniem

Godzina biegu w temperaturze 10 stopni w plusie to naprawdę nie jest 3h biegania w upale. Nie musisz popijać ani dożywiać się, chyba, że masz jakieś poważne problemy zdrowotne lub np. bardzo dużą nadwagę i niemiłosiernie się pocisz. Widok osób zajadających się żelami, batonami i popijających hektolitry wody podczas tak krótkiego biegu wzbudza litość.

 

Bądź uważnym patriotą – nie zabij kogoś flagą

Niektórzy biegacze manifestują swój patriotyzm biegnąc z flagą w ręce. Bardzo ładnie to wygląda i jest to fajny akcent wyróżniający Biegi Niepodległości, ale wymaga to zwiększonej uwagi. Zdarzały się przypadki, że ktoś oberwał z biało-czerwonej flagi w twarz przez nieuwagę biegnącego obok patrioty. Bądź wiec szczególnie ostrożny, a jeśli czujesz, że możesz stanowić zagrożenie w tłumie zrób tak jak bosy biegacz – Paweł Mej i biegnij na końcu stawki.

 

A jeśli chcesz więcej dowiedzieć się na temat kulturalnego biegania na zawodach polecam teksty:

Trochę kultury by biegło się lepiej

Biegacze – złodzieje kiełbas, piw i drożdżówek