Na wstępie chcę podkreślić, że poniższy tekst kieruję do osób, które dopiero zaczynają biegać i nie są obyte w terminologii biegowej. Jeżeli zatem dopiero rozpoczynasz swoją przygodę z bieganiem masz na pewno wiele pytań i wątpliwości. To chyba jedyny sport, którego nie trzeba się uczyć. Teoretycznie biegać potrafi każdy, ale nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że w tej niezwykłej prostocie tkwi cały aparat pojęciowy – prawdziwy biegowy slang, który na początku może stanowić prawdziwą czarną magię.

Oczami wyobraźni widzę początkującego amatora, który wsłuchuje się w opowieści swojego doświadczonego kolegi, relacjonującego ostatni start w maratonie:

„no stary, dzisiaj noga podawała, najpierw co prawda wiatr wiał prosto w twarz, ale na szczęście grupa się tasowała na zmianach, po agrafce było już lepiej, chociaż cały czas zahaczałem o III zakres. Jak nadeszła ściana to zapodałem sobie żel i jakoś przetrwałem. Na końcówce poleciałem w trupa, bo była szansa na pudło w kategorii. To był niezły zastrzyk endorfin, jutro tylko stretching, spokojne OWB1 i dalej jedziemy z tematem”.

Takie slogany mogą biegowego laika przyprawić o zawrót głowy i wprowadzić w lekkie ogłupienie. To dowód na to, że bieganie tylko pozornie jest proste. Gdy zagłębisz się w temat odkryjesz jak wiele pojęć w sobie skrywa. Poznajcie najbardziej popularne słowa, które tworzą biegowy slang.

 

2Na treningu pełen endorfin fartlek, a po treningu stretching

Fartlekw wolnym tłumaczeniu jest to tzw. zabawa z prędkością (ang. speed play) , wymyślona w latach 30 ubiegłego wieku. Jest to metoda treningu mająca kształtować jednocześnie szybkość oraz wytrzymałość. Modelowy fartlek miał wyglądać w następujący sposób:

Czas treningu od 1 do 2 godzin.
– spokojny trucht 5-10 minut
– intensywny bieg ciągły na dystansie 1-2 km
– szybki chód do wypoczęcia 5min
– spokojny bieg przerywany krótkimi sprintami 50-60 m, powtarzanymi aż do niewielkiego zmęczenia
– spokojny bieg z włączeniem od czasu do czasu kilku szybkich kroków, zrywów (3-4 kroki)
– podbieg „na maksa” 150-200m
– wypoczynek w szybkim chodzie

Stretchingpochodząca z języka angielskiego nazwa rozciągania mięśni. Stosuje się go przeważnie przed treningiem, czasami również po, w celu zabezpieczenia się przed kontuzjami.

Endorfinyulubiony związek chemiczny biegaczy, nazywany często hormonem szczęścia, wydzielający się zarówno podczas biegania jak i każdej innej aktywności fizycznej. Nie do opisania, trzeba to przeżyć na własnej skórze.

Roztrenowanieokres regeneracji organizmu po sezonie treningowym. Trwa on zazwyczaj kilka tygodni, po ostatnim ważnym starcie jesiennym. W tym czasie stosuje się substytuty biegania, które mają pozwolić odpocząć, ale nie stracić formy, są to najczęściej: jazda na rowerze, pływanie, siłownia, fitness czy gry zespołowe na sali.