Biegowy splendor vs rzeczywistość

Bieganie to sport, w którym rola umysłu i charakteru jest chyba najbardziej istotna. Wyniki mało której dyscypliny są tak silnie zdeterminowane odpowiednim nastawieniem psychicznym oraz wrodzonymi skłonnościami do pewnych zachowań. Indywidualność psychologiczna w podejściu do bieganiu różnicuje nam zatem biegaczy na wiele wyjątkowych typów. Wśród nich królują dwa bardzo ogólne – biedni skromni i bogaci nieskromni. Dwa całkowicie różne zachowania, dwa zupełnie inne typy osobowości, a jednak ten sam świat, ta sama pasja, często też ten sam bieg. Jak zatem wypada biegowy splendor w starciu z biegową biedą?  

 

Skromność nie jest w cenie

Niestety nastały czasy, w których szanse na przetrwanie mają tylko jednostki silne, o wyraźnie zarysowanym charakterze, pełne temperamentu i pomysłowości. Tyczy się to także biegaczy. Wśród nich widać bardzo wyraźny podział na tych, którzy spokojnie trenują, realizują swoją pasję, czasem się pochwalą jakimś osiągnięciem na portalu społecznościowym, może nawet wstawią jakieś zdjęcie oraz na tych, którzy wokół swojego biegania robią niewyobrażalny szum – wstawiają setki zdjęć z zawodów, filmują swoje treningi, zapowiadają spektakularne ataki na rekordy życiowe, popisują się przed znajomymi swoimi maratońskimi eskapadami za granicę ubierając to w słowa, które w moim odczuciu są nieprzemyślane i nie na miejscu. Dlaczego? Już wyjaśniam.

 

Motywujące teksty demotywujące ubogich

Wielu biegaczy zarabia całkiem przyzwoite pieniądze – stać ich na najlepsze sportowe ciuchy, drogie gadżety, obozy treningowe (nawet za granicą) i starty w największych maratonach świata. Oczywiście nie neguję takiej formy wydawania pieniędzy, bo przecież po to się zarabia aby realizować swoje marzenia i pasje. Niestety wiele z takich osób nie posiada ani za grosz skromności – nie mogąc osiągnąć spektakularnych wyników na zawodach, podbudowują swoje ego szumem medialnym wokół własnej osoby. Skutkuje to tekstami takimi jak np. ,,dziwię się ludziom, którzy nie realizują swoich marzeń” ,,niech żałują ci, którzy nie startowali w Nowym Jorku”, „Po co marzyć? Lepiej działać!” – te z pozoru niewinne wypowiedzi mają tak naprawdę bardzo źle skonstruowaną formę przekazu i są wyrazem egocentryzmu i ignorancji wobec tych, których na takie bieganie w blasku nie stać.