Bluza biegowa YOUCO – moje pierwsze wrażenia z testów

fot. Tomasz Szwajkowski

Kilkanaście dni temu zaprezentowaliśmy Wam nową firmę na polskim rynku odzieży biegowej – YOUCO. Wyróżnia się tym, że samemu się tutaj dobiera kolory – można się więc pobawić w projektanta i stworzyć swoją unikalną bluzę jakiej nie ma nikt. Taką bluzę miałem okazję zaprojektować i przetestować jako jedna z pierwszych osób w Polsce. Kolory na jakie się zdecydowałem może nie należą do zbyt szalonych, ale zawsze lubiłem połączenie niebieskiego i czarnego zatem taki układ kolorystyczny wybrałem dla siebie.  Jak się sprawdziła przez kilkanaście dni testów (od razu na wstępie dodam, że jest to krótka relacja z testu, a nie tekst sponsorowany – firma YOUCO przekazała dla naszej redakcji 2 bluzy do testowania i nie wzięliśmy za to ani grosza – recenzja jest więc w 100% obiektywna).  

Pierwsze wrażenia gdy otrzymałem bluzę – niesamowicie przyjemny materiał, od środka mięciutka wyściółka, tak jakby z delikatnego polaru. Świetnie wykończona i wyglądająca zupełnie inaczej niż bluza z sieciówki. No dobra – to było jednak pierwsze wrażenie,a  jak wiadomo nie można oceniać rzeczy po okładce, a tym bardziej rzeczy do biegania nie pokonawszy w nich nawet kilometra.

Kolejnego dnia ubrałem ją więc na trening. Było około -5 dlatego pod spód założyłem tylko krótką koszulkę techniczną. Trochę zaryzykowałem, ponieważ bluza YOUCO nie jest jakoś specjalnie gruba, ale wydawała się ciepła. Możecie wierzyć lub nie, ale takiego komfortu termicznego nie odczułem jeszcze nigdy – z reguły pocę się dość znacznie w trakcie biegu, ale tym razem nie było mi ani za gorąco ani za zimno. Bluza od spodu nabrała tylko minimalną ilość wilgoci, za to na jej zewnętrznej powierchni skraplała się para wodna – czułem się trochę tak jak bym trening odbywał w  wysokiej klasy namiocie. Widać było, że materiał pracuje – odprowadzając wilgoć i utrzymując stałe warunki termiczne.

Ola również testowała zaprojektowaną przez siebie bluzę. Najpierw na treningach, a potem w trakcie maratonu Warta Challenge, który wygrała wśród kobiet:)
Ola również testowała zaprojektowaną przez siebie bluzę. Najpierw na treningach, a potem także w trakcie maratonu Warta Challenge, który wygrała wśród kobiet:)

Oprócz pozytywnych doznań termicznych muszę podkreślić bardzo dobre dopasowanie bluzy, która nie lata na boki. Na uwagę zasługuje wszyta kieszonka, w której można trzymać potrzebne drobiazgi. To co jednak zaskoczyło mnie najbardziej to kaptur, do którego na początku byłem sceptycznie nastawiony.  Odkąd pamiętam nie lubiłem biegać z bluzami z kapturem, bo zawsze tylko latał niepotrzebnie w te i we wte. Ten w YOUCO jest świetnie dopasowany i trzyma się bluzy nie utrudniając biegania – wielki plus za to. 

Na kolejnych treningach było równie komfortowo – gdy jednak temperatura zaczęła zbliżać się do 8-9 stopni zaczęło być już trochę za gorąco. Wtedy po prostu nałożyłem bluzę na gołe ciało i biegło się rewelacyjnie. 

Bluza YOUCO wzbudziła moje tak duże zaufanie, że postanowiłem dać jej również szansę na zawodach. 19 listopada zabrałem więc ją na trudny, krossowy maraton Warta Challenge. Temperatura kilka stopni na plusie i spora wilgoć w powietrzu. Nie będę opisywał szczegółowo swoich odczuć – po prostu biegło się świetnie, czułem się nieprzegrzany, a bluza dodatkowo fajnie prezentowała się na zdjęciach:) No i chyba przyniosła mi szczęście, bo udało się w niej wywalczyć 2 miejsce w OPEN! 

Moja bluza YOUCO przeszła prawdziwy test bojowy - ponad 43km biegania w terenie, w dodatku w bliskim sąsiedztwie poligonu wojskowego w Bidrusku koło poznania. fot. Tomasz Szwajkowski
Moja bluza YOUCO przeszła prawdziwy test bojowy – ponad 43km biegania w terenie, w dodatku w bliskim sąsiedztwie poligonu wojskowego w Biedrusku koło Poznania. fot. Tomasz Szwajkowski

O to właśnie chodzi – komfort w połączeniu z ciekawą stylistyką, o której sam decydujesz.

Bluza kosztuje 249zł co na pierwszy rzut oka może wydać się sporo – jeśli jednak weźmiemy pod uwagę jakość użytych materiałów (w 100% polskie) oraz fakt, że są również szyte w naszym kraju, a w dodatku Ty decydujesz o kolorystyce, to zapewniam – warto taką kwotę zapłacić i mieć rzecz unikalną zamiast wydawać podobne pieniądze na kolejny sieciówkowy „hit”, w którym płaci się głównie za markę.

Ja na te najchłodniejsze miesiące zostaję z YOUCO.   

Aha jeszcze jedno – pamiętajcie, że na hasło BIEGOLOGIA macie 10% zniżki na bluzę, którą polecam Wam zamówić jak najszybciej, bo realizacja zamówienia trwa nawet kilkanaście dni. 

Klikając na logo poniżej zostaniecie przekierowani na stronę YOUCO gdzie możecie zobaczyć jak się takie bluzy projektuj.

 

logo-youco

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSZTUKA ZWYCIĘSTWA – zapowiedź niezwykłej historii firmy Nike
Następny artykułMISS POLSKI BIEGACZEK 2016 – startujemy!!!
Tomasz Peisert
Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km - 35:19.