Wydaje Ci się, że Twoje bieganie ma jakiekolwiek plusy? Wyprowadzę Cię z błędu – nie ma żadnych o czym się za chwilę przekonasz. W rzeczywistości nic dzięki niemu nie zyskujesz. Pijak czy narkoman też Ci wmówi jaką to radość sprawiają mu jego używki chociaż to tylko pozorne szczęście. Dziś kilka słów o tej mrocznej stronie biegania, której często nie chcemy dopuścić do świadomości. Oto przykłady tego co tracisz przez bieganie – swoją głupią pasję.



Przez bieganie tracisz swój cenny czas

Twój grafik jest napięty jak guma od majtek i ciągle brakuje Ci czasu? Praca, dom, wywiadówka w szkole, wizyta ciotki, zakupy, spotkanie miłośników poezji gruzińskiej – jak w tym wszystkim znaleźć czas na bieganie? I po co w ogóle go szukać? No, ale ok – wygospodarowałeś wreszcie godzinę i poszedłeś pyknąć dyszkę w pobliskim parku. Wracasz z przewietrzonym umysłem i powstaje pytanie – po co Ci to było? Przecież mogłeś w tym czasie obejrzeć Trudne Sprawy, popatrzyć w okno czy wejść na fanpage Biedronki i powylewać trochę pomyj pod ich postami. Mogłeś, ale nie – Ty wybrałeś bieganie więc teraz siedź i się zastanawiaj co zrobić ze świetnym samopoczuciem, które teraz masz. Energia i endorfiny Cię rozpierają, jesteś pozytywnie nastawiony do świata, a przecież mogłeś przez tą godzinę tyle osób obrazić, pokłócić się, ponarzekać na naszych polityków i wiele innych podobnych atrakcji. No nic – te możliwości straciłeś, Twój wybór…

Komentarze Facebook