Czy każdy biegacz może zostać mistrzem masters?

biegacz masters
fot. Małgorzata Kujawka

Pobić rekord świata w maratonie o 1,5h? Czy to w ogóle możliwe? Teoretycznie nie, ale jeśli mamy na myśli wyniki dla poszczególnych roczników, to sprawa wygląda nieco inaczej – zwłaszcza w mastersach. Tego niewyobrażalnego wyczynu dokonała 87-letnia  Kanadyjka – Betty Jean McHugh, która w grudniu ukończyła Honolulu Marathon na Hawajach z czasem 5:36:49. Pewnie na nikim nie zrobiłoby to specjalnego wrażenia gdyby nie fakt, że w ten sposób pobiła 20 letni rekord innej 87-latki Mavis Lindgren (USA), która w 1994 roku nabiegała 7:06:48. To niesamowite osiągnięcie daje wiele do myślenia i rodzi pytanie – czy każdy z nas może kiedyś stać się autorem podobnego sukcesu?

Wyczyn McHugh nie jest jednak dziełem przypadku. Krzepka babcia z Kanady jest bowiem posiadaczką aktualnego rekordu świata w kategorii W85-89, który wynosi 5:14:26, a który ustanowiła również w Honolulu, w 2012 roku. Posiada również najlepsze wyniki na świecie dla określonych zawodniczek w wieku lat: 75, 81, 82, 85 i 87.

 

Na sukces nigdy nie jest za późno!

Betty_Jean_McHugh (1)Mc Hugh jest potwierdzeniem pewnej ciekawej zasady w świecie długich dystansów, która wskazuje na tym większe prawdopodobieństwo sukcesów w późnym wieku, im później zaczęło się swoją przygodę z bieganiem. Kanadyjka zaczęła biegać dość późno, bo dopiero w 1980 roku czyli w wieku ponad 50 lat. To zapewne ułatwiło jej uzyskiwanie wspaniałych wyników w swoich kategoriach wiekowych, nie mniej jednak spory udział można tutaj przypisać genetyce oraz żelaznej motywacji, której jej nie brakuje. Nieocenione wsparcie stanowi dla niej również aktywna sportowo rodzina – w zeszłorocznej edycji maratonu w Honolulu, wraz z nią bieg ukończyli także: jej syn Brent (3:36:30) oraz wnuczka Ava (4:38:02) – taki zastrzyk motywacji musiał więc zakończyć się sukcesem.