Debiutujesz w maratonie? Wybierz płaską trasę.

fot. www.disneyparks.disney.go.com

Dla wielu z Was ten rok będzie czasem, w którym zaliczycie swój maratoński debiut. Nowa przygoda, spełnienie marzeń i niesamowita, przełomowa chwila w życiu. To odważny krok, ale wymagający również podjęcia dobrych decyzji. O sposobie przygotowań i błędach w treningach już pisaliśmy, dlatego teraz chcielibyśmy zwrócić uwagę na bardzo istotny aspekt czyli rodzaj trasy, którą wybierzesz na debiut. Ta kwestia niestety bardzo rzadko poruszana jest w świecie biegania, tymczasem może ona rzutować na wiele kolejnych lat treningów.

 

Niektórzy popełniają piramidalny błąd w początkach swej biegowej kariery wybierając na debiut maraton o dużym stopniu trudności; cross maraton, górski lub inny w jeszcze bardziej ekstremalnych warunkach. To działanie trochę na popis, a trochę jako wyraz bezmyślności i braku umiejętności perspektywicznego patrzenia na kolejne starty. Dobrze wytrenowany zawodnik może zadebiutować nawet na bardzo trudnej trasie, zmieścić się w limicie, a nawet osiągnąć niezły czas. To jednak nie da obiektywnego obrazu jego aktualnej formy i możliwości progresji na kolejnych zawodach. Z tego powodu wielu zawodników, którzy swój debiut zaliczyli na trudnym, terenowym maratonie, ponieśli potem klęskę na szybkiej trasie, na której nie potrafili obiektywnie ocenić swoich możliwości. Wnioski przychodzą jak zwykle same.

- REKLAMA -

 

W tym przypadku nie ma rozsądnego tłumaczenia, że skoro debiut był na trudnej trasie, to kolejne maratony będą już tylko z górki. Może będą, ale my radzimy zacząć od łatwej, szybkiej trasy, jako tej, która da Ci wynik będący dobrym punktem wyjścia na kolejne starty.

 

Jeżeli zatem swój maratoński debiut masz dopiero przed sobą, dobrze by było gdybyś wybrał szybką, profesjonalnie przygotowaną trasę, która pozwoli Ci wykrzesać 100% Twoich aktualnych możliwości, pokazując aktualną formę. Nie chcemy reklamować konkretnych biegów, ale warto zwrócić uwagę na profil trasy. Często organizatorzy podają go w regulaminie w formie graficznej lub po prostu informują o tym, że trasa jest szybka. Pomimo tego warto sprawdzić samemu jak jest naprawdę, bo niektórzy organizatorzy chcąc przyciągnąć większą liczbę uczestników, najzwyczajniej w świecie kłamią pisząc, że trasa jest szybka, choć de facto ma spore przewyższenia (tak było m.in. na ubiegłorocznym Maratonie Toruńskim, chociaż trasa sama w sobie była bardzo atrakcyjna, ale zdecydowanie nie płaska).

 

By uniknąć niejasności i rozwiać wątpliwości dotyczących przewyższeń dobrze jest też nanieść trasę na jeden z wielu programów do wytyczania tras, w którym pokażą nam się deniwelacje na całej długości (np. walkjogrun.net). Po sprawdzeniu i zweryfikowaniu „płaskości” nie pozostaje już nic więcej jak tylko zapisać się i zaliczyć udany debiut. Wtedy kolejne maratony będą już tylko łatwiejsze, stawiając przed Tobą nowe, wspaniałe możliwości progresji i fajną, sportową przyszłość. Będzie to też idealny punkt wyjścia do rozpoczęcia biegania na znacznie trudniejszych maratonach. Powodzenia dla wszystkich debiutujących w tym roku!

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułBiegaczu – wybierz lepsze węglowodany!
Następny artykułBMI – wskaźnik wprowadzający w błąd
Tomasz Peisert
Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km - 35:19.

1 KOMENTARZ

Comments are closed.