Niestety nie udało się Polakom obronić medalu z zeszłorocznych Drużynowych Mistrzostw Europy. Ostatecznie rywalizacja skończyła się z 4 miejscem, przy stracie 2,5 punktów do drużyny francuskiej.

 

Pierwszy dzień zmagań po 21 z 40 konkurencji na arenie Drużynowych Mistrzostw Europy w rosyjskich Czeboksarach Polacy zakończyli na 5 miejscu tabeli punktowej.

W pierwszym dniu DME – dwójka z Polaków pojawiła się na najwyższym stopniu podium:

Paweł Fajdek w rzucie młotem bijąc rekord mistrzostw (81,64 m)

oraz genialnie finiszująca Sofia Ennaoui na 3000m – 9:20,39

 

Na niższych stopniach podium z Polaków pojawili się także:

2 miejsce Marcin Lewandowski na 1500m – 3:52,06

2 miejsce Patryk Dobek na 400m p. pł. – 49,04 (3 wynik w historii Polaków w tej konkurencji)

2 miejsce Tomasz Majewski – pchnięcie kulą – 20,23m

2 miejsce Joanna Jóźwik – 800m – 2:00,30

2 miejsce Żaneta Glanc – dysk – 58,92

3 miejsce Ewa Swoboda – 100m – 11,48

 

 

W drugim dniu liczyliśmy na dobre występy i ostrą walkę o 3 stopień podium. Ostatecznie  kilkoro z Polaków wygrało swoje konkurencje.

Na najwyższym stopniu podium stanęli:

Robert Urbanek – dysk – 63,03m

Anita Włodarczyk – młot – 78,28m bijąc rekord Mistrzostw

Renata Pliś – 5000m – 15:49,29

Krystian Zalewski – 3000m prz. – 8:37,51

 

Swoje szansę na podium wykorzystali także:

3 miejsce – Adam Kszczot  800 m – 1:45,84

3 miejsce – Kamila Lićwinko – 1,97m

3 miejsce – męska sztafeta 4 x 400m ( Łukasz Krawczuk, Michał Pietrzak, Rafał Omelko, Patryk Dobek)

 

Rywalizaję drużynową wygrywają Rosjanie (368,5 pkt), na drugim miejscu Niemcy (346,5 pkt), o włos przed Polakami na 3 miejscu kończą Francuzi (319,5 pkt). Polska z 317 punktami na czwartym miejscu.

Choć do brązowego medalu zabrakło niewiele – za wspaniałe sportowe emocje i mocną walkę wszystkim naszym reprezentantom dziękujemy! 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułOstatnia edycja legendarnego polskiego maratonu!
Następny artykuł3. PKO Nocny Wrocław Półmaraton!
Tomasz Peisert

Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km – 35:19.