Gdy noga się nie kręci – czyli 5 patentów jak się odmulić

Są takie momenty w życiu każdego biegacza, gdy nagle zaczyna brakować tzw. pary w nogach. Ni skąd ni zowąd nasze tempo staje się słabsze, nogi jakby nie chciały biec szybciej i czujemy ogólne zamulenie. Powodów może być wiele, ale czasami wystarczy… podkręcić tempo i się odmulić. Często powodem takiego stanu jest zbyt duża liczba bieganych kilometrów, które generują jeden i ten sam zakres ruchów. Człowiek zaczyna być bardziej wytrzymały, ale brakuje mu dynamiki i szybkości. Jak więc temu zaradzić i co zrobić aby noga zaczęła się „kręcić”? 

1. Krótkie i szybkie interwały
Pierwszym sposobem są krótkie i szybkie interwały, które można wykonać jako akcent po treningu lub (co polecam bardziej) – odrębny trening wykonany na pełnej świeżości i wypoczęciu. Poleciłbym sesje składające się z 30 sekundowych odcinków bieganych na 90-95% możliwości przeplatanych 40-50 sekundowymi przerwami w truchcie. Warto wykonać od 7 do 10 takich powtórzeń. Często już po jednym takim treningu czuć wyraźną poprawę w dynamice i szybkości biegu, ale lepiej ten trening powtórzyć 2-3 razy w ciągu najbliższych 10 dni.

1
2
3
4
5
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSpecjalna oferta trenerska – tylko dla biegaczy z Poznania lub okolic
Następny artykułMarcin Urbaś ostro o biegaczach w Rio
Tomasz Peisert
Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km - 35:19.