Góry Bialskie – mało znany raj dla biegaczy

Wyobraź sobie, że idziesz na trening. Zaczynasz biec i zewsząd otaczają Cię pachnące igliwiem sosny oraz jodły. Co jakiś czas słyszysz szmer przepływającego potoku o krystalicznie czystej wodzie. Mijasz łąki pełne kwiatów i wonnych ziół. Raz po raz zza drzew wyłania się zapierający dech w piersiach widok na rozległe pasma górskie. Biegniesz i nagle stajesz na rozdrożu – gdzie pobiec dalej? – zastanawiasz się. Na szczęście dobrze oznakowane szlaki wskazują Ci drogę. Bierzesz łyka wody w pobliskim źródełku i lecisz dalej. Mija 10… 20km… a Ty nadal biegniesz nie napotkawszy na swojej drodze zupełnie nikogo prócz kilku saren i krążącego gdzieś wysoko jastrzębia. Jest pięknie, a Ty możesz trzymać całkiem niezłe tempo, bo przewyższenia nie są duże, nawierzchnia raz asfaltowa, raz szutrowa, ale zawsze dobrej jakości. A to wszystko na wysokości prawie 1000 m.n.p.m.

 

Jeśli marzy Ci się trening w takich okolicznościach przyrody, gdzie jesteś tylko Ty, trasa i natura – wybierz się w Góry Bialskie – ten najdzikszy i najrzadziej odwiedzany zakątek Sudetów wciąż czeka na to abyś go odkrył – najlepiej biegowo. Nie spotkasz tam tłumów z goframi w rękach, nie kupisz sobie ciupagi ,,made in China”, nie postoisz też w kilkugodzinnej kolejce na kolejkę linową, bo jej tam nie ma. Będziesz mieć w zamian  okazję potrenować w miejscu, którego osobiście nie bałbym się określić jako: biegowy raj dla biegaczy. Raj, który nasza redakcja niedawno odwiedziła i którego specyfikę chcielibyśmy Wam nieco przybliżyć.

SAM_3881
Mnogość szlaków, ścieżek i dobrze utrzymanych dróg gruntowych to wizytówka Gór Bialskich. Każdy może wybrać swoją własną trasę, która mu będzie najbardziej pasować./ fot. Biegologia.pl

 

Góry znane mi od lat

Góry Bialskie są mi znane już od dawna. Tam jeździłem w czasach gdy byłem małym, niebiegającym jeszcze nastolatkiem, tam powoli dojrzewała moja fascynacja górami, wreszcie tam, a raczej u podnóża tychże gór – ożeniłem się. Można więc powiedzieć, że z Górami Bialskimi jestem związany od dawna, jednak ich biegowe walory zacząłem odkrywać dopiero teraz. Bieganie spowodowało, że dziś patrzę na te wspaniałe górskie pasma zupełnie inaczej – już nie tylko chłonę ich piękno jako miłośnik gór, ale też jako biegacz. Szukam więc nowych biegowych tras, patrzę też gdzie pobiec by można było utrzymać względnie stałe tempo, na jak największej wysokości.

SAM_3876
Najtrudniejsze są zawsze pierwsze 2-3km. Potem można już swobodnie biegać na znacznej wysokości po dobrych drogach z niewielkimi deniwelacjami. /fot. Biegologia.pl

 

Specyfika Gór Bialskich

Góry Bialskie nie są wysokie, ich najwyższy szczyt – Postawna, sięga 1124 m.n.p.m. Dokładne określenie granicy tego pasma jest trudne jednak w przybliżeniu można określić, że znajduje się one we wschodniej części Kotliny Kłodzkiej. Większość szczytów przekracza 1000 m.n.p.m co powoduje, że góry te mają swoją odrębność i zachowują bardzo specyficzny klimat.

Nie da się ukryć, że są to góry dzikie i zdecydowanie różniące się od innych części Sudetów. Pomimo tego, istnieje tutaj dobrze rozwinięta sieć dróg gruntowych, a nawet sporo wysoko poprowadzonych zboczami asfaltówek. To powoduje, że góry te wydają się wręcz idealne do tego by eksplorować je na biegowo. Niezliczona ilość możliwości pokonywania tamtejszych szlaków powoduje, że można tam zorganizować sobie kilkutygodniowy obóz treningowy i codziennie biegać inną trasą.

Góry Bialskie – chociaż dzikie, posiadają sieć bardzo dobrze oznakowanych szlaków oraz sporo takich właśnie miejsc odpoczynku. /fot. Biegologia.pl

 

1
2
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułIII Bieg Burzyński – relacja i zdjęcia
Następny artykułAngelika Cichocka zwyciężyła w Sztokholmie!
Tomasz Peisert
Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km - 35:19.