Jak biegać w upale? Najważniejsze informacje!

Jak biegać w upale? Na pewno trzeba uzbroić się nie tylko w wodę, ale i wiedzę jak w te gorące dni przeprowadzać treningi. Bywa to bardzo trudne, ale i w tym przypadku obowiązują zasady, których warto się trzymać żeby te najgorętszy okres jakoś przetrwać trenując.

Upał upałowi nie równy
Podstawowa sprawa to nie popadanie w popłoch wraz z pojawieniem się pierwszych prawdziwie letnich promieni słonecznych. Dwadzieścia parę kresek na termometrze to jeszcze nie wyrok, który skazuje nas na siedzenie w domu. W takiej temperaturze można spokojnie wykonać trening. Tak naprawdę problemy zaczynają się gdy słupek rtęci zaczyna zbliżać się do 30. Wtedy zaczynają się schody i właśnie wtedy dobrze jest zwrócić uwagę na kilka ważnych kwestii.

 

W sklepach biegowych nie brakuje gadżetów przydatnych podczas treningów w upalne dni. Jak widać wodę można mieć również na plecach:)
W sklepach biegowych nie brakuje gadżetów przydatnych podczas treningów w upalne dni. Jak widać wodę można mieć również na plecach:)

Biegaj o świcie lub późnym wieczorem
Gdy dni są upalne najlepiej się biega w godzinach rannych, bywa, że czuć jeszcze wtedy delikatny chłodek i jest rześko. Późne popołudnie czy nawet wieczór to też niezła alternatywa, ale niestety jest już wtedy znacznie cieplej, a powietrze zwłaszcza w miastach cięższe poprzez nagromadzone w ciągu dnia zanieczyszczenia – głównie spaliny samochodowe

Nawadniaj się, ale z umiarem
Odpowiednie nawodnienie to bardzo ważna rzecz, ale trzeba umieć to robić z głową. Przyjmowanie zwiększonej ilości płynów powinno się rozpocząć już dzień wcześniej, jeśli wiemy, że będziemy zmuszeni trenować w wysokiej temperaturze. Nawadniać najlepiej się wodą o wysokim stopniu mineralizacji, nawet powyżej 2000mg/l. Do tego dobrze jest przyjąć 1-2 tabletki magnezu z potasem. Nie jest to oczywiście stuprocentowe zabezpieczenie przed upałem, ale na pewno ułatwia jego przetrwanie. W dniu treningu pijemy już jak w normalny dzień aby nie obciążać żołądka. Na sam bieg dobrze jest wziąć mocno schłodzoną wodę z zamrażarki, która po 20-25minutach biegu uzyska temperaturę idealną do picia. Jeśli schłodzimy ją zbyt słabo – szybko zrobi się z niej zupa.

Nie ryzykowałbym narzucania jakichkolwiek norm przyjmowania płynów w trakcie takiego biegu – wszystko zależy bowiem od poziomu wytrenowania biegacza, wieku, jego skłonności do pocenia się oraz oczywiście od panujących warunków termicznych. Niemniej jednak, zwłaszcza mało doświadczonym biegaczom sugerowałbym zabranie ze sobą dobrze schłodzonej wody w małych bidonikach przymocowanych do pasa (można takie coś kupić praktycznie w każdym sklepie biegowym). Nie polecam jednak nadmiernego picia na zapas, jak to niektórzy sugerują. Utrata płynów podczas upału i tak jest na tyle wysoka, że nie zrekompensujemy jej wypijając 1,5 czy 2l wody – taki  manewr jest niemal stuprocentowym gwarantem kolki. Dlatego też taszczenie w jednej ręce wielkich butelek nie ma najmniejszego sensu. Zamiast tego lepiej pić co 2-3km bardzo małymi łyczkami aby organizm na bieżąco te porcje wchłaniał.

1
2
3
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPrzybij 5 z Dzielnym Rycerzem! Pobiegnij dla Michałka!
Następny artykułPREMIERA FILMU DOKUMENTALNEGO ULTRA HBO!
Tomasz Peisert
Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km - 35:19.

1 KOMENTARZ

Comments are closed.