Chyba każdemu z nas zdarzyło się kiedyś na zawodach „odcięcie prądu”. Biegniesz, wszystko jest ok, trzymasz niezłe tempo i nagle… koniec, brakuje energii, nogi nie chcą biec, a motywacja spada niemal do zera. Szanse na dobry wynik czy życiówkę maleją z każdym kilometrem – co wtedy? Jak przeżyć ten kryzys? Oto 3 patenty, które mogą Ci pomóc.

Zwolnij, lecz nie stawaj

Pierwsze co powinieneś zrobić, a raczej czego robić nie powinieneś to zatrzymywać się. To najgorsze co możesz zrobić, ponieważ po nawet bardzo krótkiej przerwie możesz mieć spore kłopoty aby powrócić do biegu. Zwolnij nawet przechodząc do truchtu, ale nie stawaj. Staraj się trzymać stałe tempo, pilnuj miarowego oddechu oraz pulsu. Stan w którym się aktualnie znajdujesz to moment w którym organizm walczy o przetrwanie, jest zaburzony system termoregulacji, a zasoby glikogenu wyczerpane. Jesteś teraz jak stary, rozklekotany samochód, któremu kończy się paliwo i który jak jedzie to jeszcze jako tako się kula, ale gdy się zatrzyma – może być problem z rozruchem. Pamiętaj o tym gdy przyjdzie Ci do głowy myśl aby się zatrzymać.

Słona cena kryzysu

Ten punkt dotyczy głównie startów w wysokiej temperaturze, ale może być przydatny przy każdym starcie. Jeśli masz taką możliwość – zabierz ze sobą na trasę odrobinę soli (najlepiej w kryształkach). W momencie gdy organizm zacznie się odwadniać tuż przed napiciem się na punkcie odżywczym zjedz kilka takich kryształków. Pozwolą one na nieco dłuższe zmagazynowanie płynu w organizmie, dając Ci większą wydajność i pozwalając Ci przetrwać kryzys. Nawet jeśli nie wrócisz już do swojego tempa z początku biegu, to przynajmniej nie będziesz notował tak drastycznych spadków tempa i jakoś się do mety „dokulasz”.

Daj się „zgarnąć” zającowi

Jeśli bierzesz udział w biegu, w którym są również pacemakerzy – skorzystaj z ich pomocy. Gdy nadejdzie kryzys, a grupa z którą biegłeś, pobiegła do przodu – spróbuj się podpiąć pod kolejną grupę z pacemakerami. Ich równe tempo może okazać się odpowiednie i nie eksploatujące dla Ciebie dzięki czemu dobiegniesz do mety w lepszej formie. Nie bez znaczenia ma też motywacja – dobry zając zgarnia po drodze biegaczy, którzy mają kryzysy i stara się ich maksymalnie zmobilizować do kontynuowania biegu. Daj sobie pomóc i przynajmniej spróbuj – będzie Ci znacznie łatwiej.

Mam nadzieję, że wskazówek zawartych w tym tekście nie będziecie musieli wykorzystywać i że wszelkie kryzysy będą Was omijać. W bieganiu jednak bywa bardzo różnie dlatego gdy nadejdą te najtrudniejsze kilometry – skorzystajcie z powyższych sposobów aby w zdrowiu dotrwać do mety.

 

 

Komentarze Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here