Jak sobie poradzić z kontuzją w 7 krokach

Znienawidzone przez biegaczy słowo "Kontuzja" / fot. runnersworldonline.com.au

Jedną z najtrudniejszych chwil w życiu biegacza jest moment gdy przytrafi mu się kontuzja. Już od pierwszej sekundy gdy poczujemy nieznośny ból – w naszym umyśle krążą wyłącznie czarne myśli.  Możemy uparcie dążyć do realizacji swoich celów, pokonywać największe trudności, jednym słowem – czuć się niepokonani. Jednak w momencie urazu wielu z nas załamuje się emocjonalnie. 

Tyle stawiamy sobie ambitnych celów – potraktujmy więc wyzwanie walki z kontuzją jako nasz najtrudniejszy cel, którego realizacja będzie o wiele łatwiejsza i sprawniejsza jeśli odpowiednio się do tego nastawimy. Nasza determinacja by szybko powrócić do sprawności będzie znacznie lepsza niż bierne oczekiwanie i użalanie się nad swoim losem.

Poniższe wskazówki pomogą Ci poukładać sobie plan walki gdy dopadnie Cię niechciany uraz i pomogą szybciej wrócić do pełnej sprawności:

 

1. Udaj się do specjalisty 

Często zwlekamy z decyzją aby udać się do lekarza czy fizjoterapeuty. Próbujemy odczekać kilka dni, bo musimy sprawdzić czy ból przypadkiem nam nie przejdzie, a jeśli tak się stanie to przecież wydalibyśmy niepotrzebnie pieniądze. Najgorzej jest gdy przedłużamy na siłę moment wizyty przez kilka tygodniu czekając aż ból przejdzie, niestety możemy potem tego żałować. Tak to już jest, że diagnoza którą usłyszymy w gabinecie często brzmi dla nas jak wyrok, dlatego staramy się tego unikać jak ognia i wolimy przeciągać chwilę „słodkiej nieświadomości” kiedy wmawiamy sobie sami, że nic nam CHYBA nie jest. Nie tędy jednak droga! Upewnij się czy coś Ci się stało podczas urazu. To zawsze musi być pierwszy krok, zaraz potem zaczynamy wprowadzać zalecenia dotyczące leczenia w życie.

 

2. Nie poprzestawaj na jednej opinii 

W grę wchodzi Twoje zdrowie i Twoja forma, więc jeśli diagnoza, którą dostałeś od specjalisty nie jest dla Ciebie wystarczająca – nie bój się udać się po opinię jeszcze do innego specjalisty (szczęśliwcami są osoby, które mają bezgraniczne zaufanego lekarza/fizjoterapeutę). Jeśli ma to sprawić, że będziesz się czuł pod względem psychicznym bardziej komfortowo to możesz spróbować. Oczywiście nie ma co podważac opinii kogoś kto całe życie zajmuje się takimi lub podobnymi przypadkami jak Twój i zazwyczaj warto go posłuchać.

 

3. Nie daj się depresji

Nie pozwól aby zawładnęły Tobą depresyjne myśli! Jest to bardzo ciężki dla Ciebie moment, ale jeśli Cię to choć trochę pocieszy to pomyśl, że kontuzja to coś z czym borykał się niestety praktycznie każdy z nas. Ciągły stres spowodowany urazem nie pomoże w odnowie. Warto podkreślić, że hormon stresu (kortyzol) utrudnia procesy naprawcze. Nie trzeba nawet wspominać o tym, że stres zazwyczaj zaburza sen, który ma zbawienną rolę w procesie regeneracji po urazach.

Popadanie w skrajnie negatywnie emocje może doprowadzić nie tylko do wolniejszego wyzdrowienia, ale może negatywnie wpłynąć na Twoje życie osobiste. Biegacz, który aplikował sobie regularnie dawkę ruchu, a teraz w mniejszym lub większym stopniu musi pozostać unieruchomiony to prawdziwa tykająca bomba. Siedzący tryb życia wymuszony kontuzją, nie pozwala na uzyskanie codziennej dawki biegowych endorfin i „zabiegania stresów”. Negatywne emocje coraz bardziej zaczynają wkradać się w nasz umysł, który nie jest w stanie sobie z nimi poradzić tak jak to robił zawsze w trakcie biegu. Takie nastawienie może prowadzić nawet do społecznego wyobcowania.