Jak uprzykrzyć życie organizatorowi biegu? Praktyczny przewodnik.

pakiet
Tak mniej więcej powinien wyglądać Twój pakiet za 50zł. Jeśli tak nie wygląda to znak, że ktoś tu Cię oszukał!

 

Pakiet startowy – weź kalkulator

Kolejna bardzo ważna rzecz – pakiet startowy. Jeśli organizator poda już co znajduje się w pakiecie to pierwsze co musisz zrobić to napisać publicznie zdanie „Szału nie robi”. Porównaj go do pakietu z Orlenu, Berlina czy Dubaju. Następnie ochłoń trochę i weź do ręki kalkulator – podlicz wartość poszczególnych rzeczy, które znajdują się w pakiecie – woda, baton, koszulka, gadżety – postaraj się wyszukać ich ceny np. na ceneo.pl i podsumuj. Jeśli ich wartość jest niższa od opłaty startowej – możesz być pewien, że organizator Cię oszukał. Nie bierz pod uwagę takich kosztów jak medal, opieka medyczna, pomiar czasu czy wynajem terenu – to sprawa organizatora. Tobie należy się równowartość opłaty startowej i koniec, ale spokojnie… później sobie odbierzesz co Ci się należy (kilka punktów dalej opiszę Ci jak).

- REKLAMA -

 

Oceń bieg

Na podstawie słabego pakietu wystaw negatywną ocenę biegowi i organizatorom. Napisz, że tegoroczna edycja to porażka, totalna klapa i nieporozumienie. To nic, ze bieg się jeszcze nie odbył. Skoro w pakiecie nie ma ani kawioru ani Twojej ulubionej albańskiej chałwy, a na mecie mają być medale z zieloną, a nie czerwoną wstążką to coś już jest nie tak. Taki bieg na bank będzie do dupy dlatego warto ocenić go odpowiednio wcześniej i odpowiednio negatywnie.

 

Sprzedaj pakiet i kup pakiet

Zrób na złość organizatorowi i sprzedaj pakiet – ktoś chętny na pewno się znajdzie. Odczekaj jakiś czas, może trochę ochłoniesz i pozbierasz myśli. Jeśli irytacja Ci minie to kup ponownie pakiet, najlepiej w przeddzień zawodów i pod żadnym pozorem nie informuj o tym organizatora. Najlepiej napisz po prostu „kupię pakiet” i powklejaj pod każdym postem na fanpage’u biegu. Jak już kupisz to po prostu pobiegnij z czyimś numerem pod zupełnie innym nazwiskiem – czy to jakiś problem? Najwyżej zrobi się zamieszanie w wynikach lub przy dekoracji, ale przynajmniej będą mieli nauczkę za te wstążki do medali i pakiet rodem z Bangladeszu.

 

1
2
3
4
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNajlepsze napoje dla biegaczy
Następny artykułMaraton Puszczy Bydgoskiej – półmaraton, maraton i ultra + wspaniała natura!
Tomasz Peisert
Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km - 35:19.