Co jeść po zawodach biegowych?

Co jeść po zawodach biegowych?

autor -

Po zawodach często czeka na biegacza posiłek regeneracyjny. Zazwyczaj są to banany, drożdżówki, grochówka z chlebem, kiełbaska, bigos, a do picia piwo, izotonik lub woda. Po biegu niewielu z biegaczy zastanawia się czy jest to odpowiednie jedzenie, którym powinni się odżywić po biegu – tylko śmiało pałaszują, bo są zwyczajnie głodni. Warto jednak czasem zwrócić uwagę na to, że jedzenie po zawodach powinno być jednym z kluczowych elementów regeneracji i powinno pomóc ten proces nam wspierać. Czy tak jednak jest?

 

Co się dzieje z nami po biegu?

Zawody biegowe to źródło wielu różnorakich stresów (oczywiście poza osobami, które start traktują jako wyłącznie dobrą zabawę). Mocny stres przed biegiem może powodować, że nasz wydatek energetyczny będzie jeszcze wyższy i spalimy o wiele więcej kalorii. W naszym organizmie za linią mety dzieją się różne rzeczy:

  • Nasz ośrodkowy układ nerwowy wykazuje duże zmęczenie
  • Wysoki jest poziom stresu oksydacyjnego (wzmożona produkcja reaktywnych form tlenu o działaniu toksycznym)
  • Zapasy glikogenu są wyczerpane
  • Podwyższona jest temperatura naszego ciała
  • Przyśpieszone tętno
  • Krew jest ciągle pompowana bardziej do nóg niż do narządów wewnętrznych, przez co m.in. procesy trawienne zachodzą wolniej

W zwykły dzień treningowy, mamy korzystne warunki do tego aby odpowiednio się odżywić, korzystając z optymalnej pory posiłku potreningowego, zwracając uwagę na własne upodobania ale też na aspekt zdrowotny. Racjonalnie przygotowany posiłek po biegu pozwoli wrócić naszemu organizmowi do stanu sprzed wysiłku. Jedzenie po zawodach jest to zatem jedno z ważniejszych stadiów regeneracji.

Warto o to zadbać gdyż stres oksydacyjny, na który narażamy nas organizm zwiększonym wysiłkiem, może prowadzić do uszkodzeń komórek. Gdy nie będziemy dbać o odpowiednią naprawę komórek możemy doprowadzić do choroby ogólnoustrojowej, a przecież biegając liczymy na dłuższe i zdrowsze życie.

 

Inne potrzeby umysłu i ciała

Optymalne odżywianie po ukończonym biegu nie zawsze jest łatwe do wykonania, a często wręcz niemożliwe. Dodatkowo występuje konflikt pomiędzy tym czego oczekuje od nas nasze ciało (zdrowy posiłek regeneracyjny), a tym czego pragnie nasz umysł (kebaby, pizza, zimne piwo, lody, słodkie babeczki). Po zawodach czujemy ogromny głód, spaliliśmy wielką ilość kalorii więc nierzadko nagradzamy się za poniesiony wysiłek. Często jako jedzenie po zawodach wybieramy więc Fast-foody, wielkie porcje o ogromnej gęstości energetycznej (bardzo wysokokaloryczne).

W trakcie i po zawodach możliwych jest wiele różnych scenariuszy, do których nie jesteś przyzwyczajony/przyzwyczajona w normalny dzień treningowy. Przede wszystkim biegniesz na wyższej intensywności, często po trudnym terenie, doprowadzasz swój organizm na skraj wycieńczenia często występuje też odwodnienie. Nie tylko mięśnie są zmęczone, osłabiony jest także m.in. Twój układ odpornościowy. Wymęczony jesteś także psychicznie presją rywalizacji czy połamania życiówki, siedząc więc i relaksując się nad kaloryczną pizzą i zimnym piwkiem – jesteś przekonany, że wyświadczasz swojemu organizmowi wielką przysługę. Niestety jest to najczęściej niedźwiedzia przysługa.