Każdy biegacz kiedyś bał się tego. Ty z pewnością też.

Na zawodach nie jesteś debiutantem – jesteś po prostu uczestnikiem biegu jak wszyscy. Rób swoje i ciesz się z każdego pokonanego kilometra.

Tak to właśnie jest na biegach – praktycznie każdy czuje się swobodnie i pewnie stąd tez tak duża popularność tego typu imprez. Czasami oczywiście (jak wszędzie) widać jakieś przejawy egoizmu i nadmiernego zamknięcia w sobie, ale są to przypadki sporadyczne. Na ogół jest ok i dlatego zachęcam do sprawdzenia swoich sił w biegu masowym – jak przekroczysz linię mety, to już będziesz myśleć o kolejnym starcie. Małe szanse żebyś się nie „wkręcił”. Kibice na mecie będą Ci bić brawo, a spiker nie powie – witamy kolejnego nieznanego biegacza tylko przywita Cię tak jak wita wszystkich zawodników, wyczyta numer, a może nawet wyszuka szybko jak się nazywasz – to bardzo miłe uczucie i dzięki temu każdy czuje się doceniony:)

Tak więc 2017 rok niech będzie dla Ciebie czasem kiedy pokonasz własne słabości, a przede wszystkim strach i jeśli biegasz co najmniej miesiąc, to zachęcam do debiutu w zawodach – na początek może 5 czy 10km, a w przyszłości kto wie – może maraton albo nawet ultra? I nie kiwaj tak głową z politowaniem – ci, którzy teraz są zapalonymi maratończykami i ultrasami często zaczynali podobnie jak Ty – od zwątpienia, strachu i obaw przed porażką i „profesjonalizmem” zawodów. Ty już wiesz, że nie ma co się bać – pogadaj ze znajomymi gdzie warto pobiec w debiucie i niech Twoim następnym tekstem będzie już Regulamin Twojego pierwszego biegu:)

Poniżej odsyłamy Cię do praktycznego przewodnika, w którym krok po kroku dowiesz się jak zadebiutować w zawodach biegowych. 

TWÓJ PIERWSZY START W  ZAWODACH BIEGOWYCH