Bieganie jest sportem zdrowym. Nie da się tego ukryć. O jego pozytywnych efektach można by pisać i pisać. Szczupła sylwetka, lepsze samopoczucie i większa odporność na infekcje to tylko kilka przykładów. Wiedzą o tym zarówno biegacze jak i ci, którzy biegać dopiero chcą zacząć. Czy jednak bieganie może być niezdrowe? Czy są sytuacje, w których bieganie może przynieść więcej szkód niż pożytku? Okazuje się, że raczej rzadko, ale czasem tak bywa!

 

Kiedy bieganie bywa niezdrowe?

1. Robisz trening po trupach

Wielu powie – trening rzecz święta. I coś w tym jest, pod warunkiem, że nie robimy go kosztem zdrowia. Trening przynosi konkretne korzyści tylko wtedy gdy jest przeplatany okresami odpoczynku oraz efektywnej regeneracji. Jeżeli za wszelką cenę chcesz zrealizować swój treningowy plan – możesz to przypłacić zdrowiem, a nawet kontuzją.

Wyobraź sobie, że jesteś w trakcie przeprowadzki. Przez 12 godzin nosisz różne rzeczy po schodach, męczysz się, załatwiasz sprawy i tracisz mnóstwo energii. Czy po tak ciężkim dniu jest sens abyś aplikował sobie jeszcze 35km wybieganie albo interwały o bardzo wysokiej intensywności? Taki trening nie będzie ani mądry, ani efektywny. Będziesz przemęczony, a Twój organizm odbierze taki bieg jako skumulowany wysiłek, który odpokutujesz na kolejnych treningach. Może i psychicznie będziesz czuł się lepiej, że wykonałeś swój plan pomimo wielkiego zmęczenia, ale fizycznie – odczujesz to na pewno. W  takiej sytuacji zdecydowanie polecam modyfikację planu i zrobienie sobie dnia wolnego lub wykonania lekkiego 10km biegu w I zakresie.