Kiedy warto biegać na stadionie?

Bieganie na bieżni tartanowej wydaje się być domeną zawodowców. Tam uzyskuje się wysokie prędkości, dba o technikę biegu, kadencję i zwraca uwagę na każdy szczegół. Czołowi zawodnicy korzystają z niej dość często, ale czy amatorom bieganie po stadionie jest w ogóle potrzebne?

Dla biegacza długodystansowego bieganie po bieżni to zazwyczaj nuda. Biegasz w kółko, liczysz okrążenia i nudzisz się jak mops. Coś w tym jest, ale przecież muszą być jakieś korzyści z takiego treningu?

Oczywiście są, ale nie każdy to docenia. Większość amatorów traktuje stadion jako zło konieczne lub ewentualnie dobre miejsce do lansu – biegam po tartanie, a więc jestem profesjonalny/a, choć w rzeczywistości jest inaczej. Kiedy więc bieganie po bieżni ma sens?

 

Interwały

Teoretycznie ten trening można wykonać wszędzie. Jest w tym trochę prawdy, ponieważ wystarczy odmierzony odcinek, który możemy pokonać dowolną ilość razy. Schody zaczynają się, gdy warunki atmosferyczne się pogarszają lub nawierzchnia jest kiepska. Wtedy założone tempa treningu mogą być wypaczone i z pomocą przychodzi tartan. Wykonywanie treningów interwałowych na stadionie ma mnóstwo plusów – łatwiej jest pilnować poprawnej techniki biegu, można dobrze kontrolować tempo, co 400m, biegamy cały czas w tych samych warunkach. Korzyści z takiego treningu są spore i warto wykorzystać pobliski stadion do zwiększenia efektywności swojego biegania.

 

Biegi ciągłe w II zakresie

Tutaj bieżnia przyda się zwłaszcza biegaczom na dystanse maratońskim oraz o połowę krótszym. Równa nawierzchnia stadionu ułatwia utrzymanie stałego tempa przez dłuższy czas, co gwarantuje równą pracę na określonej intensywności przez dłuższy czas. Słynny trener – Jack Daniels sugeruje by trenować w warunkach jak najbardziej zbliżonych do tych, jakie będą panowały podczas startu docelowego. Jest w tym wiele prawdy, ale uważam, że akurat biegi ciągłe powinny być wykonywane przede wszystkim w warunkach gwarantujących utrzymanie stałego tempa oraz intensywności biegu. Jest to niejako symulacja idealnych warunków podczas zawodów, które zakładamy. Nikt z nas nie jest bowiem w stanie przewidzieć jakie problemy meteorologiczne napotkamy na swojej drodze podczas startu w zawodach. Lepiej więc nastawić się na równe tempo biegu i bazowanie na dobrych warunkach treningowych.

 

Biegi z narastającą prędkością

Podobnie jak biegi w II zakresie, tego typu treningi bardzo dobrze wychodzą na stadionie. Można wtedy świetnie kontrolować tempo i podkręcać je w odpowiednim momencie. Jest to przydatne dla zawodników biegających na różnych dystansach, którzy są nastawieni na poprawę wyników.

 

Testy

Bieganie po bieżni jest też doskonałą okazją do sprawdzenia swoich aktualnych możliwości. Bieżnia jest idealna do przeprowadzenia Testu Coopera, bądź też sprawdzianu na 5000 i 10000m. Umożliwia to określenie bardzo dokładnego wyniku oraz oceny formy w przypadku płaskiej, dobrze przygotowanej trasy. Polecam wszystkim, którzy chcieliby zweryfikować swoje aktualne możliwości.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWskazówki dla biegowych świeżaków
Następny artykułReebok ZPump Fusion – rewolucja w dziedzinie biegania!
Tomasz Peisert

Redaktor naczelny i właściciel portalu, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, tworząc rozmaite teksty/felietony, prowadząc biegowe akademie i warsztaty. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Dzięki swojej dociekliwości doprowadził do wyjścia na jaw wielu mrocznych spraw z biegowego światka. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km 35:19.