Po ilu kilometrach wymienić buty biegowe na nowe?

Kiedy jest odpowiedni czas na to aby wymienić buty biegowe na nowe? Sugerować się tym co mówią producenci i większość osób w sieci? Czy rzeczywiście buty po 400 km biegu już się do niczego nie nadają? Dziś temat butów, z którymi biegacze od zawsze mają dylemat – kupić nowe czy pobiegać jeszcze w starych?

 

Zacznijmy od początku – jakiekolwiek, ogólne stwierdzenie, że buty należy wyrzucić po 400, 500 czy nawet 1000 km będzie błędne. Dlaczego? Dlatego, że każdy model butów zużywa się zupełnie inaczej. Ba, nawet buty tej samej firmy i dokładnie tego samego modelu mogą podlegać zużywać się różnie. Wszystko zależy od kilku istotnych czynników:

  • modelu,
  • firmy obuwia
  • masy biegacza
  • techniki biegu
  • warunków pogodowych w jakich buty były eksploatowane
  • rodzaju nawierzchni

Tak duża ilość różnych zależności powoduje, że jednoznaczne określenie na ile wystarczy nam dany model butów jest niemożliwe. Postarajmy się jednak uszeregować pewne fakty. Przyjmijmy, że mamy dwóch biegaczy i każdy z nich otrzymuje nowe Nike Vomero. Pierwszy waży 65 kg i przez 2 miesiące biega po suchym asfalcie, pokonując w ten sposób ponad 800 km. Jego buty po tym okresie wyglądają prawie jak nowe, są lekkie ślady zabrudzeń, cholewka od środka jest delikatnie przetarta, a amortyzacja tylko troszkę uklepana.

Drugi biegacz waży ponad 90 kg i przez 2 miesiące biega w deszczu, na asfaltowo-szutrowych trasach. W tym czasie przebiega niecałe 500 km, a jego buty są do wyrzucenia. Mnóstwo przetarć, dużo brudu zalegającego w materiale i podeszwy uklepane jak schabowe w barze mlecznym.

I tutaj dochodzimy do paradoksu – według producenta i „znawców” buty powinien wymienić ten pierwszy, bo wybiegał już prawie tysiąc kilometrów czyli grubo ponad normę. No właśnie – tylko jaką normę? W tym przypadku o żadnych zasadach i normach nie ma mowy, a jedyną słuszną decyzją jest ta, która wynika z obserwacji swoich butów oraz odczucia podczas biegania.