Kipsang i Keitany – kenijski duet triumfuje w Maratonie Nowojorskim

kenijczyk w maratonie nowojorskim

2 listopada odbył się najsłynniejszy i jednocześnie największy maraton na świecie – TCS New York City Marathon. Ten legendarny bieg skupił blisko 50000 pasjonatów biegania z całego świata. Wyniki jak zwykle nie były wyśrubowane, ale atmosfera wedle tradycji – wyjątkowa.

Warunki atmosferyczne, m.in. wiatr, którego prędkość dochodziła w porywach do 70km/h spowodowały, że żadnemu z zawodników nie udało się złamać bariery 2:10. W Maratonie Nowojorskim wynik jest jednak sprawą drugorzędną – tutaj liczy się przede wszystkim zwycięstwo i związany z tym wielki prestiż.

W rywalizacji mężczyzn przez wiele kilometrów nie działo się nic szczególnego – zwarta grupa czołówki trzymała się przez większość dystansu. Rozstrzygnięcie przyniosły dopiero ostatnie 4km, na których zażarty bój stoczyli ze sobą były rekordzista świata Kenijczyk Wilson Kipsang oraz zwycięzca ubiegłorocznego maratonu w Bostonie, jego rodak  Lelisa Desisa. Ostatecznie to Kipsang zachował jednak więcej sił na mocny finisz i z czasem 2:10:59 zameldował się na mecie jako pierwszy. Czwarty na mecie był bardzo sympatyczny, ulubieniec wielu kibiców 39 letni Meb Keflezighi, który był pierwszym Amerykaninem.

  1. Wilson Kipsang (Kenia) – 2:10:59
  2. Lelisa Desisa (Kenia) – 2:11:06
  3. Gebre Gebremariam (Etiopia) – 2:12:13

 

10693436
Kipsang i Desisa walczyli o zwycięstwo niemal do ostatnich metrów. Ostatecznie były rekordzista świata okazał się lepszy. fot.stuff.co.nz

 

U pań sytuacja przedstawiała się nieco podobnie. Zwarta grupa wydawała się nierozerwalna przez wiele kilometrów. Ostatecznie zwyciężyła Kenijka Mary Keitany z czasem 2:25:07 wyprzedzając zaledwie o 3 sekundy również Kenijkę – Jemimę Sumgong. Trzecie na mecie zameldowała się utytułowana Portugalka, która debiutowała na dystansie maratońskim. Swój debiut zakończyła więc miejscem na podium z bardzo dobrym czasem 2:26:00

  1. Mary Keitany (Kenia) – 2:25:07
  2. Jemima Sumgong (Kenia) – 2:25:10
  3. Sara Moreiro (Portugalia) – 2:26:00

 

Rywalizacja pań była nielada gradką dla kibiców. Nie wiało nudą, a finisz
Rywalizacja pań była nie lada gratką dla kibiców – walczyły dzielnie do ostatnich metrów. Ostatecznie zwycięstwo przypadło Mary Keitany. fot. rp-online.de

 

Pomimo tego, że bieg nie był szybki, wśród czołówki zabrakło niestety polskich akcentów. Honor naszego kraju obronił w pięknym stylu wózkarz – Tomasz Hmerlak, który zajął 3 miejsce w czasie 1:30:56 tracąc zaledwie sekundę do zwycięzcy – Australijczyka Kurta Fearnleya.