Czasami na zawodach zdarzają się sytuacje kiedy kobiety otrzymują nagrody o niższej wartości od mężczyzn lub nagradza się ich mniej. Organizatorzy tłumaczą to najczęściej niższą frekwencją biegających pań lub tym, że prezentują one relatywnie słabszy poziom od panów. Działania takie zawsze wzbudzają wiele kontrowersji i są obiektem burzliwych dyskusji. Ja zawsze byłem zdania, iż bez względu na okoliczności – nagrody dla obu płci powinny być równe. Dlaczego jednak tak sądzę i jakie są moje kontrargumenty na argumenty organizatorów? 

„Bo kobiet jest mniej niż mężczyzn”

Niższa frekwencja pań jest wynikiem dawnego modelu funkcjonowania kobiet w społeczeństwie. Rola kobiety w dawnych (a nawet nie tak dawnych) czasach sprowadzała się do roli matki, żony i gospodyni domowej. Sport był przywilejem mężczyzn, ale na szczęście w skutek jego upowszechnienia – stał się popularny i co najważniejsze tolerowany także wśród kobiet. Dziś biegających pań jest z roku na rok coraz więcej, ale dawny model funkcjonowania jeszcze bywa zakorzeniony. Dla niektórych pań sport, w tym również bieganie, to jednak wciąż zajęcie dla mężczyzn. Wiem, że zapalonym biegaczkom trudno sobie nawet wyobrazić taki sposób myślenia, ale do pewnych decyzji czy zmian dojrzewa się latami. Podejrzewam, że za kilka, góra kilkanaście lat proporcje między biegającymi kobietami, a mężczyznami wyrównają się, a nawet zmienią się na korzyść pań. Taka wzrostowa tendencja utrzymuje się już od dawna i już teraz można w Polsce natrafić na biegi w których biegaczek jest tyle samo co biegaczy, a nawet więcej. Pomimo tego cały czas udział procentowy pań w biegach to około 20-30%. Rodzi się pytanie – czy jarzmo dawnego stereotypu oraz dość powszechna nieśmiałość (jeśli tak to można określić) to powód do tego aby pod względem gratyfikacji traktować kobiety inaczej żeby nie powiedzieć – gorzej? Tłumaczenie organizatorów niską frekwencją pań jest wręcz komiczne. Przecież one tak samo rywalizują, starają się, a to że jest ich mniej, to tak naprawdę wina mężczyzn, którzy przez lata narzucali kobietom co mogą, a czego nie. Dlatego brzydzi mnie wręcz takie zachowanie, w którym panowie dyrektorzy nadal uważają się za panów świata i ustalają co się kobietom należy, a co nie.

CZYTAJ STRONA 2

Komentarze Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here