Kolejne biegi, które dyskryminują kobiety

fot. gosir.gniezno.pl

Odkąd pamiętam, zawsze byłem zdania, że w bieganiu powinno panować równouprawnienie w każdej kwestii. Najbardziej irytowało mnie przyznawanie wyższych nagród mężczyznom i głupie tłumaczenie, że wśród kobiet jest niższy poziom, że jest ich mniej, itp. Ostatnio temat nieco ucichł i już myślałem, że problem nie istnieje. Niestety – okazało się, że takie sytuacje wciąż mają miejsce, a bezmyślność organizatorów można było zaobserwować chociażby w tegorocznej edycji Biegu Lechitów w Gnieźnie.

Napiszę krótko – jest mi wstyd, ponieważ taki przypadek miał miejsce w moim regionie, na biegu z wieloletnią tradycją i niezłymi opiniami. W tym roku wypadła 38 edycja tego biegu i choć nigdy w nim nie startowałem – z ciekawości sprawdziłem regulamin i nagrody. To co zobaczyłem wprawiło mnie w osłupienie:

OPEN mężczyzn:

1 – 500zł

2 – 400zł

3 – 300zł

4 – 250zł

5 – 200zł

 

OPEN kobiet:

1 – 500zł

2 – 300zł

3 – 200zł

 

Oprócz tego przeprowadzono klasyfikację w kategorii najlepszy mieszkaniec Gniezna i najlepsza mieszkanka Gniezna – nagrody od miejsca 2 do 6 były identyczne, za to zwycięzca w tej kategorii otrzymał 1000zł, a zwyciężczyni… 200zł.

Po co taka zagrywka ze strony organizatorów skoro jak wiadomo – w Gnieźnie nigdy nie padają jakieś spektakularne wyniki? Czy czas kobiety, która w tym roku zajęła 4 miejsce (1:35:16) jest tak beznadziejny, że nie zasługuje na nagrodę? Wśród mężczyzn czwarty zawodnik przybiegł z czasem 1:19:22 i to przecież również nie jest jakiś rewelacyjny poziom – moim zdaniem jest to żenada, że mężczyzn nagrodzono pięciu, a kobiet tylko trzy.

W takich przypadkach żadne tłumaczenie nie jest logiczne – jest to zwykła dyskryminacja i tyle. Kobiety starają się tak samo jak mężczyźni – oczywiste jest to, że biegają wolniej i jest ich mniej, ale czy to powód do tego by nagradzać je mniejszymi kwotami? Tegoroczny Bieg Lechitów ukończyło 1431 zawodników z czego 303 stanowiły kobiety – to bardzo pokaźna grupa, jak się okazało – potraktowana marginalnie… Na szczęście ten problem pojawia się coraz rzadziej w polskich biegach i mam nadzieję, że niedługo zniknie, bo w sporcie – każdy powinien być traktowany równo – od mistrza świata po amatora zamykającego stawkę.

Nie chcę deprecjonować Biegu Lechitów, bo to przez wielu impreza uznawana za bardzo fajną, wartą uwagi i mam nadzieję, że będzie się rozwijać. Chcę być jednak obiektywny i dlatego w mojej ocenie – organizatorzy w tym roku dali plamę na całej linii i mam tylko nadzieję, że w przyszłym roku – kobiety zostaną potraktowane na równi z mężczyznami, a ktoś kto o tym decyduje – uderzy się w pierś i przyzna otwarcie do błędu.

Podobna sytuacja miała miejsce w tegorocznym Półmaratonie Świętokrzyskim, gdzie pierwsza trójka mężczyzn otrzymała odpowiednio: 1500, 1200 i 800zł, zaś pierwsza trójka pań: 600, 400, 300zł. Pieniądze dla mężczyzn trafiły do dwóch Ukrainców i Kenijczyka, natomiast resztki dla kobiet przypadły Polkom…

O problemach kobiet i nierównym traktowaniu pisałem już w artykule: Biegaczko – jesteś gorsza od biegacza?

Jeśli ktoś z Was zna podobne przypadki gorszego traktowania kobiet w biegach – śmiało piszcie w komentarzach. Ja wszystkich regulaminów nie jestem w stanie ogarnąć, więc podaję kolejne przypadki, o których się dowiedziałem. Takich organizatorów trzeba piętnować i trzeba mówić o tym głośno!

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułMo Farah pobił rekord Europy w półmaratonie!
Następny artykułPółmaraton Szakala – zapraszamy już 25 października
Tomasz Peisert

Redaktor naczelny i właściciel portalu, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, tworząc rozmaite teksty/felietony, prowadząc biegowe akademie i warsztaty. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Dzięki swojej dociekliwości doprowadził do wyjścia na jaw wielu mrocznych spraw z biegowego światka. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km 35:19.