Kolejny oszust przyłapany na polskim biegu!

Popularność biegania w Polsce rośnie, niestety wraz z nią także liczba biegowych oszustów, którzy bez skrupułów próbują zrobić organizatorów w balona (łagodnie ujmując). Raz po raz któryś z nich wpadnie, ale zazwyczaj organizator przymyka na to oko aby nie robić sobie problemów. Tym razem było inaczej – oszust, który zdecydował się na start w Półmaratonie Kieleckim wpadł, a to co zrobił organizatorzy opisali na oficjalnym fanpage’u biegu.

Mamy nadzieję, że upublicznienie tej sprawy da do myślenia tym, którzy nagminnie oszukują na biegach:

„Tego się nie spodziewaliśmy… Zupełnie przez przypadek, po telefonie od jednego z uczestników 3. sieBIEGA Półmaraton Kielecki dowiedzieliśmy się, że w bazie zdjęć na www.fotomaraton.pl pod numerem 944 są…dwie osoby. Telefonujący do nas Pan Wojciech (niebieska koszulka), normalnie figurował na liście, opłacony – wszystko w porządku i jeszcze jeden pan z takim samym numerem i imieniem Paweł na numerze startowym (na zdjęciach w zielonej/żółtej laserkowej koszulce). Poświęciliśmy trochę czasu i udało się dojść do tego kim jest ów pomysłowy mężczyzna i co zrobił.

Otóż Pan Paweł postanowił zeskanować od kogoś numer, zmienił jedną cyfrę, podmienił imię, wydrukował po czym przypiął sobie taki numer do koszulki i jak gdyby nigdy nic przebiegł półmaraton korzystając ze wszystkiego tego za co Wy musieliście (chcieliście) zapłacić odbierając dumnie na mecie medal.
Przeszukaliśmy galerie zdjęć z innych naszych biegów, trochę to trwało, ale udało nam się znaleźć bieg w którym startował i był zapisany(bieg darmowy), dzięki czemu mieliśmy do niego nr telefonu, zadzwoniliśmy…
oto co powiedział:
https://soundcloud.com/pawe-ja-czyk/oszust

(jeśli chcecie zobaczyć jego twarz, to zapraszamy na fanpage Półmaratonu Kieleckiego)

I wiecie co jest najgorsze? Totalne zero skruchy, nic. Według naszego oszusta on nie zrobił nic złego i jak sam mówi „może biegać gdzie chce i ma prawo nosić na sobie co tylko chce”.
Liczyliśmy, że usłyszymy choć jedno słowo przepraszam wtedy tego postu by nie było. Ale tak…sorry Panie Pawle M., ale jest Pan zwykłym oszustem i nie oszukał Pan nas – sieBIEGA nie zbiednieje od tych kilkudziesięciu złotych, oszukał Pan innych którzy zapłacili za to aby w tym biegu uczestniczyć.

PS. Gratulujemy ukończenia i fajnego medalu!

Świętokrzyskie Stowarzyszenie Biegaczy sieBIEGA”

Więcej na temat oszustw na polskich biegach pisaliśmy w artykule – BIEGIEM NA SKRÓTY

Poniżej zawodnik, który biegł ze swoim, prawdziwym numerem.