Korona Półmaratonów Polskich – jak mądrze trenować i układać starty?

Nocny Półmaraton Wrocław - jedna z połówek zaliczana do Korony. fot. wroclaw.naszemiasto.pl

Korona Półmaratonów Polskich to trofeum, po które rokrocznie pragnie sięgnąć coraz większa rzesza biegaczy. Dla niewtajemniczonych – jest to określona przez PSB „pula” biegów, które należy ukończyć aby taką odznakę otrzymać. W zeszłym roku było to 12 półmaratonów, a do zdobycia potrzebne było ukończenie 5 z nich. W tym roku wyznaczone są następujące biegi:

1. Półmaraton Ślężański – Sobótka
2. Półmaraton Warszawski – Warszawa
3. Półmaraton Poznański – Poznań
4. Półmaraton Białystok – Białystok
5. Półmaraton Słowaka – Grodzisk Wlkp.
6. Nocny Półmaraton – Wrocław
7. Półmaraton Wałbrzych – Wałbrzych
8. Półmaraton Philips’a – Piła
9. Półmaraton Lechitów – Gniezno
10. Półmaraton Królewski – Kraków

Jak widać jest w czym wybierać, a startować można od marca do października. Powiedzmy sobie otwarcie – dla kogoś kto biega już od wielu lat i pokonanie dystansu 21km nie stanowi dla niego problemu – zdobycie Korony Półmaratonów nie będzie wielkim wyzwaniem. Pomimo tego wielu nawet nieźle biegających zawodników decyduje się na udział w takim właśnie cyklu aby mieć jakiś konkretny cel. No właśnie cel sam w sobie wydaje się dość ciekawy, natomiast problemem może być kwestia przygotowania się do takiego cyklu. Jak trenować do takiej Korony?

- REKLAMA -

Przede wszystkim musimy sobie uzmysłowić, że nie można mówić o treningu stricte pod Koronę, a jedynie o wyostrzeniu formy pod jeden lub dwa konkretne starty i utrzymanie dobrego poziomu na pozostałych kilku. W tym celu dobrze jest wybrać dwie połówki, w których będzie można powalczyć o życiówki – np. Półmaraton Warszawski (kwiecień) i Półmaraton w Pile (wrzesień). Można te półmaratony potraktować jako starty docelowe, a pozostałe pomiędzy nimi – jako mocniejsze treningi. Np. jeden w maju, jeden w czerwcu i jeden w lipcu lub sierpniu. Takie rozłożenie startów w czasie pozwoli na mądrzejsze ułożenie treningów i ułatwi osiągnięcie rekordu życiowego.

Oczywiście jeśli chcesz tylko zaliczyć te biegi aby poprawić sobie statystyki startów – możesz biegać w półmaratonach, jakie Ci się podobają. Warto jednak przemyśleć sprawę i tak sobie te starty poukładać aby oprócz odznaki zyskać również kilka wartościowych wyników.

1
2
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułEwa Swoboda lekkoatletką miesiąca wg European Athletics!
Następny artykułRuszyły zapisy do Półmaratonu PHILIPSA w Pile
Tomasz Peisert
Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km - 35:19.