Korona Półmaratonów Polskich
Nocny Półmaraton Wrocław - jedna z połówek zaliczana do Korony. fot. wroclaw.naszemiasto.pl

Korona Półmaratonów Polskich to trofeum, po które rokrocznie pragnie sięgnąć coraz większa rzesza biegaczy. Dla niewtajemniczonych – jest to określona przez Polskie Stowarzyszenie Biegów „pula” biegów, które należy ukończyć aby taką odznakę otrzymać. W roku 2018 lista półmaratonów zaliczanych do Korony prezentuje się następująco: 

Korona Półmaratonów Polskich – jakie starty wliczają się w 2018 roku?

1. Półmaraton ONICO – Gdynia – 18.03.
2. Półmaraton Ślężański – Sobótka – 24.03.
3. Półmaraton Warszawski – Warszawa – 25.03.
4. Półmaraton Poznański – Poznań – 15.04.
5. Półmaraton Białystok – Białystok – 13.05.
6. Półmaraton Słowaka – Grodzisk Wlkp. – 10.06.
7. Nocny Wrocław Półmaraton – Wrocław – 16.06.
8. Półmaraton Wałbrzych – Wałbrzych – 19.08.
9. Półmaraton Philips’a – Piła – 2.09.
10. Półmaraton Lechitów – Gniezno – 16.09.
11. Półmaraton Królewski – Kraków – 14.10.

W 2018 roku wprowadzona została możliwość zdobycia „ZŁOTEJ KORONY”. Warunkiem jest ukończenie 10 półmaratonów (bez Półmaratonu Ślężańskiego Sobótka).

Korona Półmaratonów Polskich – najważniejszy jest cel

Jak widać jest w czym wybierać, a startować można od marca do października. Powiedzmy sobie otwarcie – dla kogoś kto biega już od wielu lat i pokonanie dystansu 21km nie stanowi dla niego problemu – zdobycie Korony Półmaratonów nie będzie wielkim wyzwaniem. Pomimo tego wielu nawet nieźle biegających zawodników decyduje się na udział w takim właśnie cyklu aby mieć jakiś konkretny cel. No właśnie cel sam w sobie wydaje się dość ciekawy, natomiast problemem może być kwestia przygotowania się do takiego cyklu. Jak trenować do takiej Korony?

Trening pod Koronę zasadniczo nie istnieje

  • Przede wszystkim musimy sobie uzmysłowić, że nie można mówić o treningu stricte pod Koronę, a jedynie o wyostrzeniu formy pod jeden lub dwa konkretne starty i utrzymanie dobrego poziomu na pozostałych kilku. W tym celu dobrze jest wybrać dwie połówki, w których będzie można powalczyć o życiówki – np. Półmaraton Warszawski (kwiecień) i Półmaraton w Pile (wrzesień).
  • Można te półmaratony potraktować jako starty docelowe, a pozostałe pomiędzy nimi – jako mocniejsze treningi. Np. jeden w maju, jeden w czerwcu i jeden w lipcu lub sierpniu. Takie rozłożenie startów w czasie pozwoli na mądrzejsze ułożenie treningów i ułatwi osiągnięcie rekordu życiowego. Korona Półmaratonów Polskich to świetny sposób na wplecenie mocnych treningów do cyklu.
  • Oczywiście jeśli chcesz tylko zaliczyć te biegi aby poprawić sobie statystyki startów – możesz biegać w półmaratonach, jakie Ci się podobają. Warto jednak przemyśleć sprawę i tak sobie te starty poukładać aby oprócz odznaki zyskać również kilka wartościowych wyników. Pamiętaj sama Korona Półmaratonów Polskich to jedno, a wyniki to drugie.

CZYTAJ DALEJ —> Strona 2

Komentarze Facebook