Kto jest kim w bieganiu?

Próba charakterystyki nazewnictwa grup biegaczy

W ostatnim czasie zaobserwowałem pewne problemy z nomenklaturą biegaczy w kontekście ich sportowego poziomu oraz sposobu podejścia do treningu. Nieustanne przenikanie się określeń: amator, wyczynowiec, zawodowiec i elita powoduje niemałe zamieszanie w biegowym świecie. Aby raz na zawsze rozprawić się z tematem, kto jest kim w bieganiu przeanalizujmy te cztery podstawowe grupy.

 

 

- REKLAMA -

Amatorzy

Wydawałoby się, że ta grupa biegaczy nie podlega żadnym dyskusjom ani wątpliwościom. To w końcu większość z nas, biegający po parkowych alejkach, lasach, miastach i wioskach. Są już niemal wszędzie, biegają dla siebie, startują w zawodach, ale bardziej z nastawieniem tylko na zaliczenie biegu. Ich trening ma różne powody – najczęściej jest to chęć pozbycia się zbędnych kilogramów i poprawa kondycji. Wynik w zawodach jest jednak sprawą marginalną, a progresja jest najczęściej dziełem przypadku lub wzrastającej chcąc nie chcąc formy. Amatorzy tworzą trzon wszystkich biegowych imprez, nadając im charakter i koloryt. Ich trening nie jest jednak prowadzony w sposób bardzo profesjonalny, często brak w nim konsekwencji, ukierunkowanego planu treningowego i treningu uzupełniającego. Co do rezultatów osiąganych przez amatorów to niewątpliwie określonych granic tutaj nie znajdziemy. Amator może biegać maraton w 5h, a może też w 3h. Wszystko zależy w tym przypadku od wrodzonych predyspozycji i talentu, które determinują możliwości.

 

Wyczynowcy

Wyróżnia ich profesjonalny sposób podejścia do treningu, odnowy i regeneracji. Biegają z określonym planem, monitorują swoją progresję, analizują tętno, czasami nawet poziom zakwaszenia. Stosują suplementy, pilnują odpowiedniej i zbilansowanej diety, starają się  utrzymywać niską wagę i startują w zawodach z nastawieniem na progres oraz walkę na trasie o jak najwyższą lokatę. Ich wyniki, podobnie jak w przypadku amatorów trudno jest sprecyzować. Z definicji – sport wyczynowy opisany jest jako forma działalności człowieka, podejmowana dobrowolnie w drodze rywalizacji dla uzyskania maksymalnych wyników sportowych. W tym momencie rodzi się więc wątpliwość czy opisywani wcześniej amatorzy nie są już de facto wyczynowcami skoro uczestniczą w zawodach? Jeśli oprzeć się na definicji wydaje się, że nie, ponieważ to właśnie dążenie do progresji jest tutaj kluczowym elementem decydującym o przynależności do jednej z tych dwóch grup.  

W polskich realiach biegacze, którzy pokonali granicę 3h są uznawani za synonim pewnego profesjonalizmu i konsekwencji w trenowaniu. Często mówi się, że jest to już wtedy bieganie wyczynowe. Nie oznacza to oczywiście, że zawodnik z rekordem życiowym 3:05 czy nawet 4h nie może być wyczynowcem. Wszystko zależy bowiem od wspomnianego wyżej podejścia do treningu i progresji.

 

1 KOMENTARZ

Comments are closed.