Michał Matląg – biegacz na szczycie (wywiad)

Michał w drodze na najwyższy do tej pory zdobyty przez niego szczyt (Pik Komunizma - 7495m.n.p.m.)

Dla większości z nas bieganie to jedyna prawdziwa pasja w życiu. Wypełniająca wolny czas, myśli i serce. Wydawałoby się, że nie można zaangażować się wtedy w nic więcej, co byłoby dla biegacza równie wspaniałe i ekscytujące. Co prawda wielu robi równolegle dużo innych rzeczy; jeździ na rowerze, tańczy, skleja modele statków czy uprawia ogródek. Gdy jednak zapytamy przeciętnego biegacza, która aktywność najbardziej go pochłania, odpowie zapewne, że właśnie bieganie.

 

Istnieje jednak pasja, która potrafi skutecznie konkurować z bieganiem. Często jest z nim nierozerwalnie związana, a często żyjąca własnym, odrębnym życiem. Daje równie wiele satysfakcji i potrafi w sobie rozkochać na zabój niejednego biegacza.

Mowa o alpinizmie – wyjątkowej pasji, która potrafi dopaść każdego, bez względu na wiek czy płeć. Sporo biegaczy o tym marzy, jednak niewielu ma wystarczająco dużo odwagi by to zrealizować. Zazwyczaj większość „upraszcza” nieco te marzenia biorąc udział w coraz bardziej popularnych ostatnio biegach górskich. To wyjątkowe i niezapomniane przeżycia. Niektórym to jednak nie wystarcza i potrzebują wspiąć się jeszcze wyżej. Tam, gdzie biegać już się nie da. Ba, nawet iść jest ciężko. Jedną z takich osób jest mieszkający w Poznaniu, Michał Matląg – z zawodu informatyk, z zamiłowania biegacz amator, który swoją biegową formę co jakiś czas wynosi na szczyty. I to niejednokrotnie powyżej 7000m.n.p.m.! Prezentujemy wywiad z biegaczem, który w górach odnalazł swoją drugą pasję.  Z Michałem rozmawiał nasz redaktor naczelny.

T.P. – Tomasz Peisert

M.M – Michał Matląg