Międzynarodowe Mistrzostwa Polski z Ukrainą i Kenią

W sobotę odbyły się Mistrzostwa Polski w Biegu Ulicznym na 10km. Zwycięzcą okazał się Szymon Kulka (ULKS Lipniki), który pojawił się na mecie w czasie 29:33. Drugie miejsce przypadło Tomaszowi Grycko (ULKS Bliza Władysławowo) – 29:40. Brązowy medal zdobył Damian Kabat (WMLKS Pomorze Stargard) – 30:11.

Impreza odbyła się w ramach 23. Biegu Św. Dominika i uczestniczyli w niej również zawodnicy m.in. z Ukrainy i Kenii. Zwycięzcą całego biegu został jeden z ukraińskich cyborgów – Dmytro Lashyn (29:30), który w ubiegłym roku potrafił zaliczyć 3 starty zakończone miejscami na podium w ciągu zaledwie 8 dni… Oczywiście rozumiem, że Mistrzostwa są tutaj niejako dodatkową klasyfikacją oprócz OPEN, ale uważam, że jest to pomysł nietrafiony i krzywdzący dla naszych zawodników.

Klasyfikacja ogólna wyglądała więc następująco:

1. Dmytro Lashyn (Ukraina) – 0:29:30
2. Szymon Kulka (ULKS Lipinki) – 0:29:33
3. Tomasz Grycko (UKS Bliza Władysławowo) – 0:29:40
4. Edwimn Melly (Kenia) – 0:29:48
5. Mykola Jukhymchuk (Ukraina) – 0:30:06
6. Damian Kabat (WMLKS Pomorze Stargard) – 0:30:11
7. Łukasz Kujawski (GKS Żukowo) – 0:30:17
8. Gregor Laszlo (Węgry) – 0:30:23
9. Emil Dobrowolski (LŁKS Prefbet Śniadowo Łomża) – 0:30:31
- REKLAMA -

10. Maciej Badurek (LŁKS Prefbet Śniadowo Łomża) – 0:30:40

Nagrody finansowe powędrowały zatem po raz kolejny także do Kenii i Ukrainy, a bieg może dalej nosić dumne miano „międzynarodowego”. Nie wiem kto wpadł kiedykolwiek na tak idiotyczny pomysł aby Mistrzostwa Polski przeprowadzać w towarzystwie zawodników zza granicy. Moim zdaniem ktoś kto zdobywa tytuł Mistrza Polski powinien na metę wbiec jako pierwszy aby czuć w pełni tą wspaniałą atmosferę zwycięstwa, a nie za plecami Ukraińca. Mam mieszane uczucia. Temat był już poruszany przez nas wielokrotnie i dotyczy wielu imprez, ale na litość boską – to są Mistrzostwa Polski i tutaj wygląda to jakby organizatorzy robili wręcz na złość naszym polskim zawodnikom. Jestem daleki od jakichkolwiek przejawów ksenofobii, ale sytuacja z Gdańska to już spora przesada… Od dalszego komentarza się wstrzymam.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJakim typem biegacza jesteś?
Następny artykułIRONMAN Gdynia – przez ludzką podłość mogli zginąć ludzie!
Tomasz Peisert
Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km - 35:19.