Wczorajszy mityng Diamentowej Ligi w Lozannie był kolejnym pokazem mocy Mo Faraha, który wygrał na 5000m, ale tym razem nie miał tak łatwo jak zazwyczaj. Jeszcze 200m przed metą prowadził bardzo mocny Etiopczyk Kejelcha. Dopiero na ostatniej prostej Mo Farah włączył swoje słynne turbodoładowanie i wyprzedził go wygrywając bieg. Emocji jak zwykle nie brakowało do ostatnich metrów.

 

 

Bardzo mocno obsadzony był bieg mężczyzn na 800m – na liście startowej pojawili się mi.in. tacy zawodnicy jak – aktualny rekordzista świata – David Rudisha, Pierre Ambroise – Bosse, Mohammed Aman, Nijel Amos oraz nasz Marcin Lewandowski. Wygrał Amos z wynikiem 1:43,27 wyprzedzając Rudishę o 0,49s. Lewandowski ukończył bieg na miejscu 5 (1:45,36) wyprzedzając m.in. Bosse oraz Ammana.

 

 

W biegu na 100m triumfował Justin Gatlin z bardzo dobrym wynikiem 9,75.

Polska sztafeta 4x100m kobiet w składzie Popowicz, Kiełbasińska, Jeschke i Wedler zajęły drugie miejsce (44,00) tuż za Szwajcarkami. Miejsce oczywiście cieszy, ale sam wynik jest słaby.

 

Z kolei dzień wcześniej (8 lipca) na mityngu w Barcelonie kolejny znakomity występ zanotowała Genzebe Dibaba, która tym razem wystartowała na dystansie 1500m. Wygrała pewnie z czasem 3:54,11 co jest najlepszym wynikiem od 18 lat, jej nowym rekordem życiowym oraz rekordem Afryki!

Komentarze Facebook