Mo Farah nie wygrał biegu – niecodzienna sytuacja w Edynburgu

fot. The Guardian

Chociaż przywykliśmy już do spektakularnych zwycięstw Mo Faraha – tym razem podczas biegu przełajowego w Edynburgu ( Great Edinburgh XCountry) było inaczej. Bieg na dystansie 8 kilometrów odbywał się w bardzo trudnych warunkach – było deszczowo i cała trasa szybko stałą się błotnista. 

Mo był w tym biegu wymieniany jako stuprocentowy faworyt do zwycięstwa i przez większą część dystansu prowadził. Rywalizacja toczyła się między nim, a takimi zawodnikami jak: Callum Hawkins, Ross Millington, Scott Faubl i Garrett Heath. Zwycięzcą okazał się Heath, dla którego była już to trzecia pod rząd wygrana w tej imprezie. Amerykanin zameldował się na mecie z czasem 25:29, a Mo Farah – 2 sekundy za nim. Nie pomógł nawet piorunujący finisz, z którego słynie Mo. Trzeci na metę wpadł Faubl.

W późniejszym wywiadzie dla dziennikarzy powiedział: „To dopiero początek roku. Nigdy nie jest miło kiedy przegrywasz, jednak jeśli w 2016 roku miałem ponieść porażkę, lepiej, że stało to się tutaj, aniżeli za kilka miesięcy w bardzo ważnych startach. Garrett Heath jest znakomitym biegaczem i nie jest ujmą z nim przegrać.”