Najbardziej kontrowersyjny test przed maratonem

Bart Yasso - wynalazca metody "osiemsetek". fot.runladylike.com

W przygotowaniach do maratonu stosuje się rozmaite treningi – spokojne biegi w pierwszym zakresie, podbiegi, interwały, biegi z narastającą prędkością, itp. Możliwości jest wiele, podobnie jak wiele jest szkół trenerskich, które dane treningi wykorzystują. Jest jednak pewien test, co do którego jest chyba najwięcej wątpliwości – poznajcie Yasso. W opinii ekspertów światowego biegania – jeden z najdziwniejszych i najbardziej budzących wątpliwości treningów do maratonu. 

Wynalazcą tego „rewolucyjnego” testu jest Bart Yasso, a wielkim zwolennikiem tej metody – Amby Burfoot (dwukrotny, amerykański olimpijczyk, zwycięzca maratonu w Bostonie). Na czym polega koncepcja owego treningu? Zasada jest prosta – jeśli planujesz pobiec maraton w 4h, to Twoim sprawdzianem formy powinien być trening interwałowy (10-17 dni przed startem) oparty na 10 x 800m powtórzeniach w czasie 4min z przerwami 4min w truchcie. Jeśli uda Ci się tego dokonać, to zapewne złamiesz barierę 4 godzin. Brzmi świetnie, prawda? Niestety nie do końca jest tak kolorowo.

Burfoot twierdzi, że do kontrolnego treningu Yasso powinno się podchodzić stopniowo zaczynając np. od 6 powtórzeń, potem wykonując 8 i tak aż do 10. Teoretycznie wszystko ok – jest zachowana zasada stopniowości treningowej, ale chyba jednak nie do końca uwzględnia ona indywidualne predyspozycje szybkościowe biegaczy.

- REKLAMA -

Weźmy na pierwszy ogień biegacza, który chciałby pokonać maraton w 3:59:59. Aby tego dokonać musi on uzyskać średnie tempo na poziomie 5:41/km. Może to wytrenować na różne sposoby i z mojego punktu widzenia dobrym sprawdzianem 2-3 tygodnie przed maratonem byłoby przebiegnięcie 20km w powolnym tempie (6:10-6:20/km) + 10km w tempie startowym. Jeśli ktoś nie lubi w trakcie treningu przyspieszać może po prostu wykonać 15-18km bieg ciągły w tempie 5:41 i w ten sposób ocenić swoją aktualną formę. A jaki to jest biegacz, który planuje złamać 4h w maratonie? Może to ktoś komu bardzo brakuje wytrzymałości podczas gdy 5km  pokonuje w 18 minut? A może ktoś kto jest typem wytrzymałościowca i tempo 5:41 trzyma w półmaratonie, utrzyma na 42km, a jak będzie potrzeba to i na 50 i więcej. Nigdy nie wiemy z jakim typem zawodnika mamy do czynienia dopóki nie poznamy specyfiki jego biegania. Yasso uznał, że wszyscy biegają tak samo.

I teraz wyobraźmy sobie, że mamy do czynienia właśnie z takim szybkościowym typem zawodnika, który potrafi szybko biegać krótkie dystanse, ale na dłuższych brakuje mu wytrzymałości. Przygotowuje się on do maratonu i ma zrobić 10x800m w tempie 4 minuty/odcinek. Musi więc biegać w tempie 5min/km co jest dla niego bułką z masłem. Taki trening absolutnie niczego mu nie powie i w żaden sposób nie będzie wskaźnikiem jego formy. On potrzebuje długich wybiegań, Yasso – może być dla niego pewnym urozmaiceniem/zabawą, ale nic ponadto.

Inny biegacz, który ma z kolei predyspozycje wytrzymałościowe może pokonać maraton ze średnią 5:41/km, ale pokonanie 10 odcinków ponad 40 sekund szybciej – może mu sprawić duży problem.

1
2
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułUltra powoli, czyli jak pokochać bieganie?
Następny artykułBolt i de Grasse – co ich tak rozbawiło?
Tomasz Peisert
Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km - 35:19.