Nie bój się biegać z astmą!

Bieganie i astma na pierwszy rzut oka zdają się wzajemnie wykluczać, wystarczy jednak spojrzeć nie dalej niż na obecną rekordzistkę świata w maratonie – Paulę Radcliff, u której już w wieku 14 lat zdiagnozowano astmę oskrzelową. Wbrew obiegowej opinii i stereotypowi dotyczącemu astmy jako choroby całkowicie wykluczającej aktywność fizyczną, zaczęła ona wykonywać ćwiczenia cardio, w tym również bieganie. Kilkanaście lat później sięgnęła szczytu, stając się jedną z najwybitniejszych biegaczek w historii kobiecego maratonu. Mało tego, na astmę cierpi również (choć może cierpienie nie jest tutaj najlepszym określeniem) cesarz długich dystansów, słynny Haile Gebrselassie.

 

Zarówno on, jak i Paula pokazali światu, że cały problem związany z tą przypadłością tak naprawdę zaczyna się w głowie. Pokonanie lęku, pewnych uprzedzeń i przełamanie pokutujących z dawnych czasów stereotypów to podstawowe rzeczy niezbędne do podjęcia walki z astmą. Systematyczne wplatanie w swoje codzienne życie ćwiczeń typu cardio, ze szczególnym uwzględnieniem łagodnych, coraz większych objętościowo biegów potrafi zdziałać wręcz cuda. Poprawia się wydolność, powoli ustępują duszności, a po pewnym czasie treningów zatarciu ulegają różnice dzielące astmatyków od zawodników w pełni zdrowych. Oczywiście jest jeszcze kwestia odpowiednich leków wspomagających i działających rozszerzająco na oskrzela, jak chociażby owiany nieco złą sławą, używany przez Marit Bjoergen – Salbutamol. Słyszało się już na ten temat wiele kontrowersyjnych opinii, jednak prawda jest taka, że jeśli ktoś faktycznie choruje na astmę, wówczas podanie owego środka nie czyni mu piramidalnej przewagi wydolnościowej nad resztą zawodników, a jedynie wyrównuje różnice, wynikające ze zmniejszonej powierzchni oddechowej płuc.

- REKLAMA -

Bill Roberts – dyrektor Twin Cities Marathon i profesor na University of Minnesota Medical School w St. Paul daje 6 wskazówek najbardziej przydatnych dla osób cierpiących na astmę, a pragnących biegać.

 

Upewnij się, że to na pewno astma

Najważniejszą kwestią jest odpowiednia diagnoza. Wielu, zwłaszcza młodych zawodników z góry zakłada, że posiada astmę tylko dlatego, że w ich oddechu słychać przeróżne świsty. Tym czasem mogą one występować wskutek pewnych dysfunkcji wokalno-kręgowych, które nie mają bezpośredniego powiązania z problemami oskrzelowymi.

 

Weź swoje lekarstwa

Leki na astmę działają poprzez rozluźnienie mięśni wokół dróg oddechowych. Gdy owe mięśnie są skurczone wówczas występują problemy z oddychaniem, świszczący kaszel, a nawet duszności. Szybkiej ulgi w tego typu dolegliwościach mogą przynieść specjalne wziewne inhalatory, które działają niejako ratunkowo, jak również zapobiegawczo. Biegacze zatem mogą spokojnie przyjąć określoną dawkę leku nawet kilka minut przed biegiem, by zapobiec niepokojącym objawom. W przypadku astmy przewlekłej niezbędne jest używanie zarówno inhalatorów ratunkowych jak i leków steroidowych.

1
2
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł10 najważniejszych porad biegowych
Następny artykuł30 powodów dla których kocham bieganie!
Tomasz Peisert
Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km - 35:19.

1 KOMENTARZ

Comments are closed.