NIKE+ SPORTWATCH | To nie gadżet, to narzędzie!

NIKE+ SPORTWATCH

Mam na imię Marcin i byłem gadżeciarzem biegowym! Stoper, opaska pulsometra, smatrfon, opaska na smartfona, słuchawki, okularki… i tak wytrzymałem kilka lat na biegowych ścieżkach. Na treningu dało radę się z tym jakoś ogarnąć ale na zawodach – masakra! Wchodzisz na startowe obroty i nagle wszystko zaczyna przeszkadzać, piszczeć i informować, że właśnie umarłeś albo powoli konasz!

Kolejny etap gadżetowej gehenny to wgrywanie wszystkich danych z „telemetrii” na kompa. Analiza i udostępnianie na społecznościówkach. Robota na cały wieczór…

Dosyć! Postanowiłem „odstawić” bajery i skupić się tylko na bieganiu. Nauczyć się na nowo czerpać przyjemności ze spokoju leśnej trasy biegowej, a kontakt z internetową rodzinką zminimalizować.

- REKLAMA -

Po pewny czasie okazało się, że trudno realizować plan treningowy bez jakiegokolwiek pomiaru. Postanowiłem poszukać sprzętu, nie gadżetu a NARZĘDZIA, które pomierzy co trzeba, na szybkości zrzuci dane na kompa i udostępni komu trzeba. Takie wszystko w jednym.

 

NIKE+ SPORTWATCH
Po przestudiowaniu wszystkiego co internet napisał o zegarkach, pulsometrach, GPSach, przeanalizowaniu wolnego budżetu padło na NIKE+ SPORTWATCH. Dlaczego taki wybór? Sami przeczytajcie…

Pomiar GPS
Początkowo NIKE+ SPORTWATCH borykał się z sporymi problemami jeśli chodzi o jakość pomiaru odległości. Okazało się, że bezpośredni producent urządzenia firma TomTom popełnił błąd w sofcie. Częstotliwość łączenia się z satelitą była za niska, co skutkowało „ścinaniem” ostrych zakrętów, skracaniem na trasy na nawrotach. W zależności od specyfikacji trasy biegu rozbieżności w odczytach mogły sięgać nawet do – 30% faktycznego dystansu[!]
Taki błąd NIKE natychmiast musiało naprawić. Błyskawicznie zmieniono oprogramowanie oraz dopracowano narzędzie. Efekt – najdokładniejszy pomiar odległości w tej klasie cenowej.

 

NIKE+ SPORTWATCH
Dodatkowo NIKE+ SPORTWATCH wyposażony jest w NIKE+ Sensor. Wkładając „pastylkę” w specjalnie miejsce w butach NIKE+ możesz być pewny[a], że biegając w lesie lub w ciasno zabudowanym mieście tracąc zasięg GPS nie stracisz przebiegniętych metrów!

Wygląd, jakość wykonania i funkcjonalność
Zegarek prezentuję się bardzo dobrze. Chyba nawet nie było by obciachem nosić go na co dzień. Jak na nowoczesny GPS nie jest za duży. Wyświetlacz podzielony na 2 linie gwarantuje optymalny odczyt danych podczas treningu. Jakość wykonania całości oceniam bardzo wysoko. Wszystkie elementy są dobrze spasowane i sprawiają dobre wrażenie.

Jedyne zastrzeżenie mam w stosunku do sposobu ładowania urządzenia oraz przesyłania danych na komputer. Obie funkcie wykonuje się za pomocą złącza USB niefortunnie usytuowanego w pasku zegarka. Nawet korzystając z dołączonego kabelka człowiek musi się trochę namęczyć… po kilkunastu treningach zaczynam się zastanawiać czy? i ewentualnie kiedy? ów złącze się odłamie. Pobiegamy zobaczymy…

 

NIKE+ SPORTWATCH
Sama obsługa urządzenia jest wyjątkowo prosta, być może dlatego, że zegarek nie jest napakowany funkcjami. Clock [zegarek], run [wiadomo o co chodzi], history [archiwalne treningi] i records [najlepsze wyniki] – tylko tyle i w sumie tyle wystarczy! Tak miało być… prosto i funkcjonalnie.

Społeczność NIKE+ i aplikacja
Po podłączeniu NIKE+ SPORTWATCH do komputera automatycznie dane synchronizowane są z nikerunning.nike.com. Operacja przebiega za pośrednictwem aplikacji, która jest bardzo często aktualizowana i działa bez zarzutu.
Pewnie większość endomondowców nie zdaje sobie sprawy, że to właśnie społeczność NIKE+ jest największa na świecie [kilkanaście milionów user’ów]. Jest z kim pogadać i komu pochwalić się swoimi wynikami! Interfejs całego systemu jest naprawdę bardzo atrakcyjny. Analiza treningów to prawdziwa przyjemność.

NIKE+ SPORTWATCH


Podsumowanie

Prostota, funkcjonalność, jakość wykonania, wygląd i cena… to zdecydowanie główne zalety SPORTWATCH’a. Dla mnie najważniejsze, że idealnie wpisał się w moje potrzeby. Odciążył mnie fizycznie i psychicznie od zbędnego sprzętu… przywrócił naturalną swobodę biegu.

SPORTWATCH’a polecam szczególnie osobom, dla których bieganie nie jest głównym celem w życiu…. osobom, które bieganie w terenie traktują jako czystą przyjemność, a nie ciężką pracę, która ma przynieść założony efekt.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWalt Disney i New Balance – magia każdego kilometra!
Następny artykułNew Balance sponsorem Fundacji Spartanie Dzieciom
Biegacz z ponad 10 letnim stażem, pomysłodawca i współwłaściciel serwisu. Właściciel grupy medialnej MSI Media. Zaangażowany w wiele projektów, ale Biegologia to jego oczko w głowie. Efektem jego kreatywności i pomysłowości jest obecny layout Biegologii, który jest czytelny, funkcjonalny i cieszący się bardzo dobrymi opiniami wśród biegaczy. Jest odpowiedzialny za techniczną sferę funkcjonowania portalu - dzięki niemu wszystko działa jak należy, a nasi drodzy czytelnicy mogą każdego dnia odwiedzać Biegologię w poszukiwaniu nowych informacji. Marcin jest również osobą odpowiedzialną za reklamę w naszym serwisie zatem w przypadku chęci nawiązania współpracy, prosimy kontaktować się mailowo na adres: