Nike ZOOM Elite 8 – lekki, zgrabny i szybki

Nike Air Zoom Elite 8 to szybki i lekki but biegowy z minimalistyczną amortyzacją, stworzony z myślą
o najszybszych zawodnikach. To jednocześnie najlżejszy model z rodziny Nike Zoom i zarazem idealna propozycja dla biegaczy, którym zależy na lepszych rezultatach, zarówno podczas treningu
jak i na zawodach.

 

Szybka amortyzacja

- REKLAMA -

Pracując nad nową edycją, projektanci Nike postawili na maksymalną prędkość oraz komfort. Poduszka gazowa znajdująca się na poziomie śródstopia oferuje wsparcie i natychmiastowe wybicie stopy. Rozwiązanie to sprawdza się podczas biegów z wyższym tempem, kiedy biegacze częściej wybijają się
z przedniej części stopy.

 

Nike_Air_Zoom_Elite_8_Męski_3

 

Niski profil

Niewielki offset (8 mm) pozwala na lepszy kontakt stopy z podłożem, co zwiększa kontrolę i umożliwia bardziej naturalne stawianie kroków. Z kolei idealnie dopasowana, bezszwowa cholewka odpowiada
za wsparcie stopy oraz pozwala jej oddychać.

 

Nike_Air_Zoom_Elite_8_Damski_2

 

Wentylacja i wsparcie

Wierzchnia część Elite 8 została wykonana z lekkiej siateczki, przepuszczającej powietrze. Uzupełniono
ją o system linek Flywire, stabilizujących stopę. Ponadto, asymetryczny układ sznurowania
wraz z bezszwowymi panelami dopasowują cholewkę do kształtu stopy.

Miękki i płynny krok

Wyjątkowo cienka podeszwa zewnętrzna nowych Zoom Elite zapewnia dobrą przyczepność,
nie zwiększając ich wagi. W części bocznej wyposażono je w specjalne, elastyczne wzmocnienie, które zgina się podczas kontaktu z ziemią, ułatwiając przetaczanie stopy. Z kolei rowkowanie w poziomie przedniej części buta wspiera naturalny ruch stopy.

 

Nike_Air_Zoom_Elite_8_5

 

Nike Air Zoom Elite 8 jest już dostępny na Nike.com oraz w sklepach Nike.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPo co biegasz skoro jesteś tak wolny?
Następny artykułMotywujące cytaty, które obudzą w Tobie ducha walki
Tomasz Peisert
Redaktor naczelny, współwłaściciel, biegacz – amator od 15 lat. Gdy zaczynał biegać, nie miał o tym pojęcia, ale od razu porwał się na… maraton. Popełnił chyba wszystkie możliwe błędy początkujących biegaczy, ale zgłębiając wiedzę i trenując systematycznie w końcu złamał granicę 3 godzin w maratonie. Teraz zdobytym doświadczeniem dzieli się z innymi, prowadząc grupy treningowe oraz tworząc poczytne teksty/felietony. Pisze to co myśli, często kontrowersyjnie, ale nigdy nie ukrywa faktów. Jego aktualne rekordy życiowe to: maraton 2:56:47, półmaraton 1:18:17, 10km - 35:19.