NYC Marathon 2014 – klimat legendarnego biegu oczami Mateusza Jasińskiego

MATEUSZ JASIŃSKI

Żaden tytuł nie odda magii biegania w Nowym Jorku – przygoda na każdym kroku!
Największy na świecie. Najbardziej pożądany. Zorganizowany z największym rozmachem, w sercu jednej z najludniejszych aglomeracji na świecie. Kreuje trendy i wyznacza kierunek dla dzisiejszych imprez biegowych. Czy przesadzam? Absolutnie nie jeśli piszę o Maratonie Nowojorskim, który startuje już w najbliższą niedzielę.

 

Nowy Jork to absolutnie okropne miasto, bo nie wiesz od czego masz zacząć. Na miejscu czeka na Ciebie niezliczona ilość miejsc, którą należałoby odwiedzić. Sytuacji nie ułatwia fakt, że spośród miliona możliwości musisz zadecydować od czego zacząć. Twój czas jest ograniczony, a przecież przed maratonem należałoby się oszczędzać. Ja ostatecznie postawiłem na przygodę i skorzystałem z nieprawdopodobnej możliwości, którą dają mi nogi: zwiedzam Nowy Jork biegiem od rana do wieczora nie myśląc o niedzieli. Mogę sobie na to pozwolić, bo głównym celem mojego startu nie jest bieg na czas tylko przeżycie jak najlepszej przygody.

- REKLAMA -

 

 

Nowy Jork przytłacza swoją wielkością. Paradoks tkwi w tym, że pomimo tej wielkości czujesz się jak u siebie w domu. Potwierdzeniem tych słów niech będzie niezliczona ilość selfie, którą zrobiłem sobie z nieznajomymi. Tutaj wszyscy Cię kochają, jeśli tylko potrafisz się bezinteresownie uśmiechnąć;)

 

 

 

 

2

 

 

W tygodniu maratońskim dosłownie nie da się nie zauważyć, że całe miasto żyje maratonem. Inspirujące reklamy biegu można zobaczyć nawet w galeriach handlowych.

 

3

 

W galerii handlowej znalazłem się dość przypadkowo. Po prostu po paru godzinach chodzenia po mieście potrzebowałem turbodoładowania więc postawiłem na kawę. Nieprzypadkowo jednak intuicja podpowiedziała mi, abym zobaczył, czy gdzieś w pobliżu jest jakiś sklep dla biegaczy. Okazało się że jest i to całkiem spory. Wbiegłem schodami na drugie piętro, a tam…

 

4