Olimpijczycy z Zimbabwe będą ukarani za słabe występy w Rio

Słabe występy sportowców na Igrzyskach Olimpijskich zawsze niosą za sobą jakieś konsekwencje – zmiany w kadrze trenerskiej, zmiany w systemie treningowym bądź też inny sposób finansowania danej dyscypliny. Bywa też, że sportowcy są poddawani ostrej krytyce kibiców, którzy w swych osądach bywają bezlitośni.

To wszystko to jednak pikuś w porównaniu z tym co spotkało olimpijczyków z Zimbabwe. Aż 27 spośród 31 reprezentantów tego afrykańskiego kraju zostało aresztowanych za słabe występy w Rio. Decyzję podjął autorytarny przywódca tego państwa – Robert Mugabe, który funkcję prezydenta pełni od prawie 30 lat!

Prezydent Zimbabwe niezadowolony z występu swoich reprezentantów postanowił nie patyczkować się. Oczywiście nie pochwalamy takiej decyzji...
Prezydent Zimbabwe niezadowolony z występu swoich reprezentantów postanowił nie patyczkować się. Oczywiście nie pochwalamy takiej decyzji… fot.newsweek.com

– Zmarnowaliśmy nasze pieniądze na tych szczurów, którzy nazywają się sportowcami. Jeżeli nie jesteś gotów poświęcić się, aby zająć, chociażby czwarte lub piąte miejsce, jak udało się to Botswanie, to straciłeś nasze pieniądze – grzmi głowa państwa. – Gdybyśmy chcieli wysłać swoich ludzi do Brazylii, aby tylko odśpiewali hymn i pomachali flagami, to wysłalibyśmy kilka naszych ładnych dziewczyn i przystojnych chłopaków z Uniwersytetu Zimbabwe. Zapewniam, że pieniądze do nas wrócą, nawet jeżeli mieliby je oddawać przez dziesięć lat. Uznajmy, że daliśmy im pożyczkę, aby pojechali na wycieczkę do Brazylii. Oni są bezużyteczni i poniosą za to konsekwencje!

- REKLAMA -

Kary uniknęło tylko 4 sportowców (pływacy, którzy nie wrócili do kraju, bo trenują w USA).