Oto najdłuższy półmaraton na świecie!

Bangkok Marathon

Do nietypowej sytuacji doszło podczas tegorocznej, 18 edycji półmaratonu w Bangkoku. Zawodnicy po przekroczeniu 21km zaczęli wypatrywać mety – na próżno. Nie było jej po 21km – mijały kolejne kilometry i część zawodników zaczęła się zatrzymywać, inni biegli dalej w poszukiwaniu mety ze zdumieniem spoglądając na swoje GPSy. Meta pojawiła się dopiero po 27km, a biegacze kompletnie nie wiedzieli o co chodzi!

Okazało się, że organizatorzy nie dopilnowali biegaczy, którzy na dwóch ponad 10km pętlach powinni wykonać 2 nawroty. Nie zrobili ich jednak i na każdej pętli nadłożyli przez to po 3km czyli w sumie przebiegli 6km więcej. Startujących było ponad 6000 – niektórzy potraktowali całą sprawę z przymrużeniem oka twierdząc, że dzięki temu udało im się przebiec swój najdłuższy dystans w życiu, inni są bardzo oburzeni i grożą nawet pozwami do sądu. Sprawa jest o tyle ciekawa, że półmaraton w Bangkoku będący imprezą towarzyszącą maratonowi (Standard Chartered Bangkok Marathon) ma od dawna bardzo dobre opinie, a sama impreza znajduje się w kalendarzu AIMS (Międzynarodowego Stowarzyszenia Maratonów i Biegów Ulicznych). Skąd więc tak duże niedopatrzenie organizatorów? Do błędu przyznało się stowarzyszenie The Jogging Association of Thailand, które przeprosiło zawodników i zapewniło, że taka sytuacja w przyszłości nie będzie już miała miejsca.

Jak widać problemy z prawidłowym oznaczeniem tras biegów są nie tylko w Polsce. O tym jak to wygląda w naszym kraju możecie przeczytać w artykule: Oznaczenie ma znaczenie